#6 ULUBIEŃCY LISTOPADA | TARTE COSMETICS, L'OREAL, MAESTRO, ISANA, FACELLE |

Nie mogę  uwierzyć, że to już ostatni ulubieńcy w tym roku. Tyle się wydarzyło, że będę miała w czym wybierać, pisząc dla Was podsumowanie. A pro po, powoli wypada kompletować ulubieńców roku. Mam już kilka produktów na oku, wydaje mi się, że nie będzie ich dużo, chociaż, kto wie. W trakcie zbierania wszystkich kosmetyków zawsze się coś znajdzie lub przypomni.

Isana, pianka do golenia o zapachu jagodowym
Isanie jestem wierna od kilku lat. Ostatnimi czasy kupowałam tylko żele do golenia - mam wrażenie, że są wydajniejsze. Jednak kiedy zobaczyłam wersje pianki o zapachu jagód, po prostu nie mogłam się na nią nie zdecydować. Pachnie bardzo słodko, zapach owoców jest jednak wyczuwalny choć ciut chemiczny. Jabłkowa wersja zapachowa bardziej mi się podoba. 

Maestro, pędzel do cieni 310 r. 6
Kupiony na krakowskich targach LTE. Jest świetny do malowania ust, czyszczenia okolicy brwi oraz konturu ust. Ostatnio zaczęłam go również używać do zagęszczania rzęs i jest super wygodny do precyzyjnej aplikacji tuszu tuż przy samej nasadzie włosków. 

L'Oreal Volume Million Lashes Fatale
Na ten moment mój ulubiony tusz do rzęs. W zeszłym roku zakochana byłam w zielonej wersji VML, do niedawna z So Couture a teraz w najnowszej wersji - Fatale. Seria tych maskar skradła moje serce i pozostanę jej wierna. 


Facelle, płyn do higieny intymnej
Rozsławiony płyn do higieny intymnej, który, zazwyczaj, używany jest do mycia głowy. Ja, używam go zgodnie z jego przeznaczeniem, myję nim włosy oraz...twarz. Zmywam nim nawet makijaż! Nic mnie po nim nie wysypuje a skóra jest dokładnie oczyszczona.

For Your Beauty, opaska kosmetyczna
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem kupna takiej opaski. Jest bardzo pomocna przy wieczornym myciu twarzy oraz, oczywiście, nakładaniu i zmywaniu maseczek. Mojej odrastającej grzywki nie powstrzyma nic, przed wpadaniem mi do twarzy oraz oczu. Zapinana jest na rzepę, która bardzo dobrze trzyma opaskę. Nie ryzykowałabym prania w pralce, ręczne pranie w zupełności wystarczy.


Tarte Cosmetics, Amazion Clay Matte Palette
Wystarczy na nią spojrzeć, czyż nie jest piękna? Cienie nie pylą, pięknie się łączą a przy budowaniu koloru nie zanikają. Planuję osobny wpis dla tej paletki, zdecydowanie jest tego warta. Kolory są neutralne, zimne oraz ciepłe. Lusterko jest bardzo dobrej jakości, a sama paletka jest mała i bardzo lekka.

Znacie moich ulubieńców?

7 komentarzy:

  1. Też mi się wydaje, że żele do golenia są bardziej wydajne od pianek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Facelle niezastąpiony, a paleta piękna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś piankę Isany, ale inną wersję zapachową:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście paletka jest prześliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna paleta ♥ Bardzo lubię ten tusz, tylko miałam wersję So Couture ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie wypróbować Fatele! Skoro SO Couture Ci przypadła do gustu, to ta najnowsza też Ci się spodoba :)

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger