#4 ZADBAJ O STOPY - REGENERATING FOOT CREAM GLYSKINCARE

Stopy, są częścią ciała, która często traktowana jest po macoszemu. Prawda jest taka, że prawdziwy boom na pielęgnację stóp zaczyna się tuż przed nadejściem lata. Powiedzmy sobie szczerze - jeżeli nie będziemy dbać o nie przez cały rok, to intensywna pielęgnacja miesiąc przed sezonem sandałkowym nie da zadowalającego efektu. Dlaczego przez cały rok balsamujemy ciało a stopy pomijamy? Ja używam kremu co 2-3 dni a jakiś czas temu został mi przysłany właśnie ten, o którym będzie dzisiejszy wpis. Mowa o kremie regenerującym z GlySkinCare.


 Opakowane to moja ulubiona, zaraz po pompce, tubeczka, którą, jak dobrze wiemy, na wykończeniu możemy rozciąć, aby zużyć produkt w 100% do końca. Napisy z opakowania się nie ścierają, a zamknięcie "na klik" nie zacina i łatwo się je otwiera. Niektóre tego typu zamknięcia (np w mojej odżywce z Syossa ) lata na wszystkie strony i już nawet go nie zamykam, mimo iż otwarte produkty bardzo mnie irytują.


Krem ma fajny i krótki skład. Znajdują się w nim woda, na pierwszym miejscu, wazelina, tłuszcze oraz substancje nawilżające. Jest gęsty, przez co troszkę ciężko wydostać go z opakowania, zwłaszcza na wykończeniu. Gęstość konsystencji nie wpływa na sposób jego rozprowadzania, wręcz przeciwnie, krem sunie po skórze stopniowo się w nią wchłaniając, dopiero wtedy możemy napotkać lekki opór. Jego niewielka ilość wystarczy, aby delikatnie nawilżyć skórę, ja używam go znacznie więcej, ponieważ zakładam jeszcze skarpetki aby na spokojnie mógł się wchłonąć. Jest trochę lepki ale szybko się wchłania. Można po kremować stopy, cienką warstwą kremu,  i spokojnie ubrać kapcie po 2-3 minutach. Tubka ma 75 ml pojemności i jest bardzo wydajna. Zwłaszcza, że, tak jak pisałam wcześniej, ja sobie go nie żałuję.


Moje stopy nie miały się ostatnio najlepiej, jednak powoli wracają do swojej dawnej kondycji. Używam go już ponad miesiąc i efekty były widoczne już po tygodniu. Polecam Wam też robić sobie peeling, np co 2-3 dni, zamiast ścierać naskórek pumeksem. W zeszłym roku miałam olbrzymi problem z piętami, przez zbyt częste używanie pumeksu. Co do peelingu, to polecam zwykły żel pod prysznic z cukrem lub solą. Niestety, samo używanie, choćby nie wiem, jak dobrego kremu, nie wystarczy. Produkt do kupienia jest tutaj.

♥ Duet idealny - krem do stóp + peeling 


* wpis powstał we współpracy ze stroną diagnosis.pl

Przyznajcie się, czy dbacie o stopy przez cały rok i co stosujecie do ich pielęgnacji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger