ZŁUSZCZAJĄCA MASKA DO STÓP EXFOLIATING FOOT MASK Z GLYSKINCARE

Jakiś czas temu był szał na złuszczające skarpetki do stóp, zwłaszcza te koreańskie. Pamiętam, że wtedy upolowałam jedne z Purederm w Biedronce i...okazały się klapą, co kompletnie zniechęciło mnie do dalszego eksperymentowania z tego rodzaju kosmetykami. Niedawno jednak, dostałam propozycję współpracy z możliwością wybrania sobie czegoś do przetestowania. Mój wybór padł na złuszczające skarpetki z GlySkinCare. Jeżeli jesteście ciekawe, czy tym razem okazały się strzałem w dziesiątkę, zapraszam do dalszej części wpisu.


Złuszczająca maska do stóp w formie skarpetek skutecznie usuwa zrogowaciały naskórek pozostawiając stopy gładkie, miękkie i delikatne. Wzbogacona aloesem, ekstraktem z ogórka, miodu, olejem lawendowym, kwasem hialuronowym oraz kwasami owocowymi formuła skutecznie likwiduje zgrubiałą i szorstką skórę stóp oraz poprawia poziom jej nawilżenia.

Wskazania: pielęgnacja zrogowaciałej skóry stóp.

Sposób użycia: wyjmij produkt z opakowania i odetnij brzeg folii wg zaznaczonej linii. Załóż foliowe skarpetki na stopy szczelnie je zamykając. Aby produkt lepiej przylegał do skóry, na foliowe skarpetki załóż skarpety bawełniane. Po upływie 40 minut zdejmij foliowe skarpetki i dokładnie opłucz stopy. Efekt złuszczania naskórka nastąpi po 7-10 dniach. Aby przyspieszyć ten proces, możesz wymoczyć stopy w ciepłej wodzie po upływie 4 dni od zabiegu. Proces złuszczania zrogowaciałego naskórka trwa około 2 tygodni, pozostawiając stopy gładkie, miękkie i delikatne. Złuszczającą maskę do stóp stosuj nie częściej niż co 3 miesiące.

Składniki aktywne: aloes, ekstrakt z ogórka, miód, olej lawendowy, kwas hialuronowy, kwasy owocowe.

Osoby z egzemą, alergią, rumieniem, uszkodzoną lub wrażliwą skórą, dzieci poniżej 12. roku życia, kobiety ciężarne oraz diabetycy nie powinny stosować produktu.

Produkt testowany dermatologicznie.




Kosmetyki tej firmy pojawiły się już na moim blogu, mianowicie genialna odżywka do włosów i olejek arganowy. Wracając do maski: trochę się jej obawiałam, ze względu na kiepskie doświadczenia z tego typu produktem. Uznałam jednak, że co firma, to inny produkt, nawet jeżeli w działaniu są podobne i wypróbuję, a nuż okaże się hitem?
Wszystkie maski złuszczające do stóp są w formie skarpetek wypełnionych płynem, który ma za zadanie złuszczyć skórę. Wkładamy takie skarpetki na umyte stopy, wkładamy bawełniane skarpety i czekamy od 60-90 minut. Po tym czasie dokładnie usuwamy resztki maski ze stóp a po 7-10 dniach następuje efekt złuszczania. Jak było u mnie?


Kurację zrobiłam, uwaga: 27 sierpnia. Czyli minęły prawie dwa miesiące. Dlaczego więc czekałam z recenzją tak długo? Ano dlatego, że skóra wciąż się łuszczy, dacie wiarę? Na początku czułam bardzo przyjemny efekt rozgrzewania, miałam wrażenie, jakby ktoś moje stopy opalał nad ogniskiem, haha. Po 4 dniach zaczęła łuszczyć się skóra przy palcach a po tygodniu pięta, tylko na prawej stopie. Na lewej nie czułam absolutnie nic, poza efektem "drugiej skóry", który, tak czy inaczej, był znacznie mniej odczuwalny, niż na prawej. Pisząc "efekt drugiej skóry" mam na myśli to, że skóra była bardzo śliska i ściągnięta. Jakbym miała coś w rodzaju bardzo obcisłych skarpetek ze streczu. I tak sobie to trwało. Po jakimś czasie zaczęła pękać skóra na podeszwach stóp, byłam już jednak tak zmęczona tym długim działaniem, że zaczęłam ją skubać. Wciąż mam "resztki" starej skóry (wiem, że brzmi to źle, ale niestety-taka prawda) na stopach, zwłaszcza na zewnętrznych stronach stóp. Jak możecie się domyślić, nie jestem zadowolona, powiem więcej - zraziłam się jeszcze bardziej. Prędko na taką kurację złuszczającą się nie zdecyduję.


*wpis powstał we współpracy ze stroną diagnosis.pl

Używałyście kiedyś takich skarpetek? Jakie odczucia?

6 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym produkcie wcześniej, aż jestem ciekawa jakby sprawdził się u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, jak sprawdziłaby się u kogoś innego, może to ze mną jest coś nie tak :D

      Usuń
  2. używałam podobnych skarpetek i moje również po 2-3 miesiącach złuszczały - kurcze aż tak długo pomyślałam, ile można.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż pewnie by mi nieźle marudził, gdyby mi skóra schodziła ze stóp, że po co, dlaczego i fuj ;) Choć sama bym chętnie spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak marudził, ale ja i tak śpię w skarpetkach :D

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger