ULUBIEŃCY WRZEŚNIA | MY SECRET, PALMER'S, HAKURO, KAVAI, BEBEAUTY |

Październik jest dla mnie miesiącem szczególnie wyjątkowym z różnych względów. Jednym z nich jest oczywiście gorąca herbata, którą mogę popijać znacznie częściej niż we wcześniejszych miesiącach w roku, a drugim pogoda, która w końcu mnie nie męczy. Lubię, kiedy jest chłodno, lubię grube szaliki i swetry. Nie lubię jednak deszczu, który w październiku szczególnie daje o sobie znać. Co roku rozpoczynam ten miesiąc z wielkim uśmiechem na ustach. Z takim samym uśmiechem zapraszam Was na ulubieńców września.


 Alantan Dermoline, lekki krem
Wiem, że wiele dziewczyn używa go pod makijaż. Słyszałam dużo pozytywnych opinii na jego temat od bardzo dawna, jednak ja mam go dopiero od miesiąca. Używam go nie tylko pod makijaż, ale też na dłonie, które wręcz błagają o solidną dawkę nawilżenia. Krem jest bardzo wydajny, tani i szybko się wchłania. Dostępny w aptekach.

My Secret, satin touch kohl 
Niezastąpiona, kiedy moje oczy aż proszą o odświeżenie spojrzenia, zwłaszcza, po kiepsko przespanej nocy, które, swoją drogą, zdarzają się ostatnio zdecydowanie za często. Używam jej praktycznie codziennie i polecam ją każdemu, kto szuka cielistej kredki na linię wodną. Znajdziecie ją w Naturze za kilka złotych.

Hakuro H15, pędzel do konturowania
Dużo wygodniejszy niż jego większy brat - H14. Lepiej leży w dłoni, mam większą kontrolę nad tym, co nakładam na twarz z pomocą tego pędzla. Super się go myje, nie gubi włosia i nie odkształca się po praniu.

Kavai 26, pędzel do pudru, różu, bronzera
Tak miłego i delikatnego w dotyku pędzla chyba jeszcze nie było mi dane dotykać. Używam go do pudru, więc nie mam pojęcia, jak sprawdziłby się w przypadku konturowania. Myślę jednak, że dałby sobie radę. Dotykając nim twarzy, ma się wrażenie, że muska skórę chmurka - nie żartuję! Włosie nie jest ani zbyt gęste, ani rozłożyste.

Palmer's Cocoa Butter Formula, pomadka ochronna o smaku ciemnej czekolady i wiśni
Pomadka delikatnie barwi usta na czerwono, co ja osobiście bardzo lubię w przypadku wykonywania szybkiego i nieskomplikowanego makijażu. Zapach czekolady i wiśni jest subtelnie wyczuwalny, ponadto mam wrażenie, że przy nakładaniu, szczypie lekko w usta, co jest bardzo przyjemne.


BeBeauty, płatki kosmetyczne
Te płatki są moim tegorocznym odkryciem. Ich cienka struktura sprawia, że są niesamowicie komfortowe w użyciu dlatego, że się nie rozwarstwiają. Występują w dwóch wersjach: różowej oraz zielonej. Różowa, według producenta, jest skuteczniejsza przy oczyszczaniu, natomiast zielona jest bardziej delikatna, chłonna oraz zawiera ekstrakt z aloesu. Ciekawa jestem, czy odczuję różnicę, zielona leży w zapasie. Do kupienia w Biedronce po trzy opakowania razem w cenie ok 8 zł. 


Macie swoich wrześniowych ulubieńców?

18 komentarzy:

  1. Płatki z biedronki bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A moją ulubioną beżową kredką jest ta z Inglota. Super się trzyma :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że jest fajna ale jeszcze jej nie miałam :)

      Usuń
  3. Muszę sobie kupić ten krem, skoro jest też dobry pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też! Mam kilka swoich ulubionych modelki i wiem, że na pewno się u mnie powielą :)

      Usuń
  5. Zainteresował mnie Alantan. Nie miałam nigdy tego kremu. Płatki kosmetyczne z Biedronki są bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! A nawet niespecjalnie się starałam, haha :D

      Usuń
  7. Biedronkowe płatki uwielbiam i właściwie korzystam tylko z nich. Zawsze kupuję w trójpaku :) Reszty nie znam. Z Kavai mam jeden pędzelek do brwi, ale z pewnością jeszcze zakupię kilka sztuk ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem pędzli do oczu, choć moja znajoma mówiła, że miała kiedyś jeden i drapało ją włosie :(

      Usuń
  8. Jestem ciekawa tego pędzla do konturowania od Hakuro. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukam fajnego pędzla do konturowania i chyba właśnie znalazłam:D Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona w takim razie :)

      Usuń
  10. Uwielbiam pędzle Hakuro i Alantandermoline, ale z kolei pędzle Kavai nie przypadły mi do gustu, w tym ten numer 26 :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój pierwszy pędzel z Kavai to 19, którą umiem nałożyć tylko i wyłącznie rozświetlacz , w dodatku sypie się z niego włosie. Bardzo się zraziłam do tej firmy, ale uznałam, że po jednym pędzlu nie chcę oceniać jakości wszystkich, więc wypróbowałam ten do pudru. Może sprawdź jakiś inny model? Może przypadnie Ci do gustu?

      Usuń
    2. Mam 21, 19, 18, 26, 42, 11 i 88 - żadnego nie lubię :P

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger