Olej arganowy w pielęgnacji ciała i włosów

Życie z AZS nie jest proste. Zwłaszcza teraz, gdy za oknem jest gorąco, nie widzi mi się chodzić w długich spodniach. Balsamy lecznicze osiągają ceny z kosmosu więc szukałam czegoś, co, przede wszystkim, pomoże mojej skórze oraz nie będzie napakowane chemią. Padło na olej arganowy który ma działanie nawilżające oraz odżywcze przez co świetnie radzi sobie z problematyczną i przesuszoną skórą. Ponadto, ułatwia i przyspiesza gojenie ran oraz ma działanie przeciwzapalne. Jeżeli jesteście ciekawe, jak sprawdził się w mojej pielęgnacji - zapraszam do dalszej części wpisu. 



Buteleczka jest z ciemnego szkła, z pipetką i zamknięta w kartoniku, na którym jest znaczek, który informuje Nas, że olej jest organiczny. Pojemność buteleczki to 30 ml. 
Używałam tego cuda do ciała oraz do włosów. Przez ponad półtorej tygodnia codziennie smarowałam nim nogi i obserwowałam efekty. Poza tym, że ubyła ponad połowa produktu, nie zauważyłam różnicy w wyglądzie mojej skóry. Czułam delikatne nawilżenie, jednak nie było to niestety, nic spektakularnego. Ilość nabrana na pipetkę (zdjęcie poniżej) starczała na jedną łydkę, czyli, żeby na olejować całe nogi, cztery razy musiałam nabierać produkt, przez co bardzo szybko go ubywało. Nie spotkałam się wcześniej z olejem, który tak szybko się kończył. Wydajność, a raczej jej brak, zaskoczyła mnie. Właśnie ze względu na wydajność, przestałam używać go do nóg, teraz wcieram olejek tylko w dekolt.


Skoro nie dał sobie rady w pielęgnacji suchej skóry, dałam mu szansę w starciu z moimi włosami, które również są suche, jednak nie tak, jak skóra ;) Słońce w te wakacje dało się i mnie i moim włosom we znaki, mimo, iż starałam się nawilżać je cały czas, na bieżąco. 
Olejowałam włosy standardowo - godzinę lub dwie przed kąpielą, nabierałam olej na pipetkę i wcierałam we włosy od ucha w dół. Taka ilość zdecydowanie wystarcza, żeby jedynie zmoczyć je olejem aby spokojnie mogły go wchłonąć. Częstym błędem, na początku olejowania, jest nakładanie zbyt dużej ilości oleju na włosy, jednak z czasem, możecie mi wierzyć, zaobserwujecie, ile Wasze włosy oleju potrzebują i jaką jego ilość są w stanie wchłonąć.


Po umyciu i nałożeniu odżywki pozwalam im schnąć na spokojnie, kładę się spać, a rano przeczesuję i cieszę się z niesamowicie sypkich, gładkich i miękkich włosów. Są one, jeżeli falowane włosy mogą w ogóle być, ujarzmione i żaden, nawet najmniejszy włosek nie odstaje. Olejując na sucho, olejek również bardzo ładnie je ujarzmia i wygładza. Aplikacja jest bardzo wygodna, pipetka to fajne rozwiązanie, zawsze coś innego niż pompka.
Żałuję, że nie sprawdził się do ciała, ale cieszę się, że dobrze zadziałał chociaż na moje włosy. Nie lubię wyrzucać kosmetyków, a już na pewno nie takich. Do kupienia tutaj.


Używałyście kiedyś oleju arganowego w swojej pielęgnacji? Jak Wam się sprawdził?

9 komentarzy:

  1. Na moje włosy również ten olej dobrze działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam olej arganowy używam od dawna i jestem zachwycona. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używałam do ciała, dobrze nawilżał...zimą do niego wrócę ;)
    a do włosów od czasu do czasu się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używam go do pielęgnacji włosów i dobrze się spisuje. :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger