JESIENNA CHCIEJLISTA

Uwielbiam robić sezonowe chciejlisty. Nie mogę się doczekać, zwłaszcza tych jesiennych. Nie raz już pisałam Wam, że uwielbiam jesień i co roku, wręcz nosi mnie, zwłaszcza z początkiem września, by móc pochować letnie ubrania i wyjąc ciepłe sweterki i moje ulubione botki na obcasie. Jak co sezon pojawiają się małe drobnostki, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Jeżeli jesteście ciekawe co, jak i dlaczego - zapraszam do czytania.
Koszulka gładka/w paski
Chyba w końcu odkryłam, w czym czuję się najlepiej. Przyglądając się moim koszulkom rzuca się w oczy jedno - brak nadruków. Pokochałam za to wszelakich kolorów paski i gładkie koszulki. Jedyne, co dopuszczam w t-shercie, to małe kieszonki, które uwielbiam już od kilku sezonów.

Semilac 047 Pink Peach Milk
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Od niedawna noszę delikatne i stonowane paznokcie. Ostatnimi czasy gościł na nich Heather Gray a obecnie Frappe z syrenką. Nie przypuszczałabym, że kiedykolwiek tak zmieni mi się gust ;) Pink Peach Milk pokazywała w ostatnich ulubieńcach Maxineczka, wystarczył jeden mój rzut oka i bum! Miłość. 


Freedom Makeup, paleta do konturowania
Kolejne chciejstwo za sprawą Maxi ;) Po teście na żywo, gdy porównywała Freedom vs. Lorac Pro. Poza tym taka paletka to oszczędność miejsca w moim kuferku, który, już teraz, pęka w szwach. 

Czarne sztyblety
Już chyba straciłam nadzieję, że znajdę te idealne. Te ze zdjęcia, są z H&M i jeszcze nie widziałam ich na żywo. Wiem natomiast, że nie mają zamka z boku, no niestety, jak na złość, ja szukam takich z zamkiem. Widziałam kilka ładnych par w CCC, niestety, wszystkie były albo za ciasne, albo świecące, albo nie wiadomo co. Naprawdę, nigdzie nie ma zwykłych sztybletów bez żadnych udziwnień?

Książki - "Slow life" i "Chcieć mniej"
Temat minimalizmu i życia slow cały czas jest na topie i nic nie wskazuje na to, że miałoby się coś zmienić. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ sama mam z tym problem i bardzo lubię czytać książki lub artykuły, na ten temat. Mam kilka ulubionych blogów, do których zaglądam i za każdym razem wynoszę z przeczytanej lektury coś wartościowego. Wracając do książek: autorki dwóch powyższych tytułów znam właśnie z blogów i jak tylko do nich zajrzę, zwłaszcza do Kasi, to przepadam :) Ciekawa jestem, czy czytałyście którąś z nich?

Brushegg - myjka do mycia pędzli
Po przeszukaniu kilku Rossmanów w końcu udało mi się kupić silikonową płytkę do mycia twarzy. Widziałam, że niektóre dziewczyny używają jej do mycia pędzli i byłam bardzo ciekawa, jak mnie sprawdzi się takie cudeńko. Okazało się ono strzałem w dziesiątkę i znaczną oszczędnością czasu! Niestety, myjka jest za mała na te większe pędzle a moja kolekcja cały czas się rozrasta, przyda się więc większa myjka zwłaszcza wtedy, jak pójdę do szkoły, a to już za miesiąc!

Macie jakieś jesienne zachcianki?

9 komentarzy:

  1. Mam ten sam problem ze znalezieniem czarnych sztybletów. Nie rozumiem kompletnie dlaczego producenci nie mogą wprowadzić na rynek czegoś klasycznego, bez zbędnych pierdółek. Mam wrażenie, że sprzedaż dzięki temu od razu by im poszła w górę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się tak wydaje. Zwłaszcza, że na ulicach jakoś tych wszystkich udziwnionych nie widać - sama klasyka :) Więc dla kogo produkują z lakierowanymi noskami i z łańcuchami :D

      Usuń
  2. Też szukam jakiś fajnych sztybletów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś znajdziesz to daj znać. Mnie już ręce opadają!

      Usuń
  3. Hmm u mnie ich troszkę jest, myślę nad koszulo-sukienką ale jeszcze nie wiem czy chce gładką czy w kratkę i to jest problem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne rzeczy! :)

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<


    OdpowiedzUsuń
  5. Ja do tej pory jeszcze nie dorobiłam się zestawu do mani hybrydowego, czekam, aż będzie dostępny ten od Indigo, ale z Semilaca mam upatrzone kilka, między innymi właśnie 047 :) Poszukiwania sztybletów nie zazdroszczę, ja swoje kupiłam dwa lata temu i nadal są świetne, natomiast do tej pory nie znalazłam żadnych, które byłyby choć trochę podobne. Życzę spełnienia wishlisty :) zostaję na dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jedną parę sztybletów ale były koszmarnie niewygodne. W dodatku na pięcie był zamek, który wpadał mi do buta za każdym razem, jak szłam po schodach :(

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger