AKTUALIZACJA WŁOSÓW + MOJA AKTUALNA PIELĘGNACJA - SIERPIEŃ

Ostatnia aktualizacja włosów była w styczniu, z kolei wpis o pielęgnacji pojawił się w marcu. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że minęło aż tyle czasu! Sporo się zmieniło, zarówno w kwestii kosmetyków, jak i samego wyglądu moich włosów. Jeżeli jesteście ciekawe, co takiego obecnie używam, zapraszam do dalszej części wpisu. 


W tym roku postawiłam zdecydowanie na zdrowie moich włosów, niż na ich długość. Jeżeli zajrzycie do wpisu z ostatnią aktualizacją, to rzuca się w oczy zły stan moich końcówek z czerwca zeszłego roku. Podcinałam je w tym roku aż trzy razy, a dwa ostatnie cięcia były naprawdę porządne. Na chwilę obecną jestem z ich stanu zadowolona, nawet jeżeli wciąż przebija niespłukany kolor. Tym razem jednak nie stosuję żadnych płukanek i żeli rozjaśniających, pozwalam upartej zieleni samej się wypłukać. Jestem bardzo cierpliwa. 

Ostatnia aktualizacja - styczeń


Babydream, szampon dla dzieci
Jeżeli czytacie mnie od dłuższego czasu, to wiecie, że na początku nie byłam kompletnie przekonana do tego szamponu. Wszystko dlatego, że nie umiałam nim myć włosów! Nawet odżywki nie pomagały, przy rozczesywaniu ich po wieczornym myciu, dlatego jeżeli Wy macie z nim problem to pamiętajcie, aby myć tylko skórę głowy, a pianę delikatnie wciskać w pasma na długość. Dzięki temu nie będziecie walczyć z kołtunami. Na chwilę obecną nie zamieniłabym tego szamponu na żaden inny, jak tylko jest na niego promocja to robię zapas.

Pilomax, szampon głęboko oczyszczający - Pure WAX
Używam go raz na dwa tygodnie, aby oczyścić porządnie skórę głowy jak i włosy na długości. Jak najbardziej spełnia swoje zadanie, ma oczyszczać i to robi :) Mam jeszcze do kompletu maskę, i już nie mogę się doczekać, aż ją otworzę. Na razie jednak czeka spokojnie na swoją kolej.

Szczotka Ikoo, gumki Invisibobble i żabka :)
Nie ukrywam, że odkąd mam tą szczotkę, mój TT poszedł w odstawkę. Po prostu dużo wygodniej czesze mi się włosy Ikoo, niż Tangle Teezerem. W kwestii gumek do włosów nic się nie zmieniło, kiedy, jakiś czas temu,w tajemniczych okolicznościach poginęły mi gumki z Rossmana, zaczęłam regularnie spinać włosy tymi sprężynkami. Mam jedno ale: mam zdecydowanie za mało kolorów! Na jesień na pewno zaopatrzę się w inne np różowe. Kontynuując temat spinania włosów - z wsuwek fryzjerskich przerzuciłam się na żabki, które ostatnio nosiłam jeszcze jako pięciolatka :) Taka mała, przyjemna odmiana.


GlySkinCare, odżywka z olejem makadamia i i keratyną
Miłym zaskoczeniem jest to, że olej makadamia jest praktycznie na początku składu, bo na szóstym miejscu. Trochę ciężko wydobyć odżywkę z opakowania, ponieważ konsystencja jest gęsta, po prostu kilka razy trzeba wstrząsnąć butelką. Najważniejsze jednak jest działanie: nigdy nie miałam tak błyszczących włosów jak po zastosowaniu tej odżywki. Chyba odnalazłam ideał. Dokładny skład odżywki wraz z ceną znajdziecie tutaj.

Mila, maska mleczna do włosów z proteinami mleka
Maska o olbrzymiej pojemności, którą używam do czasu do czasu. Ma przepiękny mleczny zapach, jednak należy z nią uważać, ze względu na to, że jest to maska proteinowa. Jeżeli nie bardzo się orientujecie, jak wyglądają włosy przeproteinowane, to zajrzyjcie do wpisu u Anwen. Moim włosom ona jak najbardziej służy i używam jej raz w tygodniu na odsączone z wody włosy.


Isana, lekki olejek do włosów 
Kiedy skończył mi się uwielbiany przez wszystkich olejek z serii Hair Professional, postanowiłam wypróbować coś innego. Lekki olejek jest o kilka złotych tańszy, jednak tak samo dobry, jak jego starszy brat. Ten jest jednak mniej wydajny, ze względu na to, że jest rzadszy. Niemniej jednak, zabezpiecza włosy i sprawia, że super się je rozczesuje, moje włosy wprost go "piją".

Wellnes&Beauty, olejek do ciała z tłoczonym na zimno olejkiem jojoba i masłem shea
Wcześniej używałam go do ciała, jednak kiedy skończył mi się olej krokoszowy to zaczęłam stosować go na włosy. To za jego sprawą pięknie się błyszczą i są mega gładkie. Jeszcze w połączeniu z babydream+odżywką z makadamią -> patrz zdjęcie z początku wpisu :)


Marion, mgiełka termoochronna do włosów
Zastanawiałam się, czy pokazywać Wam ją, ponieważ używam jej bardzo rzadko, zazwyczaj wtedy, kiedy suszę włosy suszarką, po prostownice już praktycznie w ogóle nie sięgam. Na blogu dwa lata temu pojawił się osobny wpis z recenzją tej mgiełki, warto na nią zerknąć, fajny produkt za niską ceną.

Napiszcie mi, co znajduje się w Waszej aktualnej pielęgnacji włosów i czy jesteście zadowolone z ich kondycji!

9 komentarzy:

  1. Też używam regularnie szamponu Beabydream. Odstawiłam maskę mleczną i stosuję multiwitaminową z Kallos. Olejek Isany oglądałam ostatnio w drogerii i zastanawiałam się nad jej kupnem, z tego co czytam można stosować ją na końcówki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kiedyś zielonego Kallosa i, szczerze mówiąc, nie pamiętam jak działał :D

      Usuń
  2. Włosy wyglądają o wiele lepiej :) Ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę maskę mleczną do włosów z proteinami mleka Mila. Jestem zachwycona i używam jej już kilka lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne włosy :) zaciekawiła mnie ta odżywka GlySkinCare, będę musiała się jej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli masz problem z rozczesywaniem włosów po BabyDream, polecam jego żółtą wersję. U mnie w kontekście mycia sprawdziła się tak samo dobrze, a znacząco ułatwia rozczesywanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pojęcia, że jest żółta wersja tego szamponu. Wypróbuję, jak tylko wykończę butelkę :)

      Usuń
  6. Miałam maskę Mila - bez rewelacji i nie mogłam przeżyć zapachu. Maski Pilomax używam nadal, dobrze nawilża, ale potrafi obciążyć.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger