ULUBIEŃCY CZERWCA | UNDER TWENTY, RIMMEL, MAYBELLINE, PIERRE RENE, ISANA, INDIGO, AVON, SEMILAC, HAKURO |

 W tym miesiącu ulubieńcy nieco spóźnieni, ze względu na nadrabianie zaległości w szkole i pisanie pracy dyplomowej. Została jedynie obrona, która będzie już jutro, więc trzymajcie kciuki! Zaraz po obronie pędzę się pakować, ponieważ w czwartek wyjeżdżam na upragnione wakacje i nie będzie mnie aż do sierpnia. To będzie wycieczka życia, spanie w namiocie i ponad 40 godzin w pociągu, jednym słowem - raj. Relacja na pewno pojawi się na moim snapie @jestepande oraz instagramie.  Okej, ale przejdźmy już do ulubieńców, mam Wam kilka ciekawych rzeczy do pokazania.


Under Twenty, multifunkcyjny antybakteryjny krem BB nr 01
W takie upały, jakie mieliśmy w czerwcu, ten krem był moim sprzymierzeńcem niemal każdego dnia. Ma lekkie krycie, jest niewyczuwalny na skórze i już nie raz Wam go pokazywałam. Jeżeli zależy Wam na lekkim kremie koloryzującym, to ten z UT będzie dla Was idealny.

Rimmel, Lasting Finish 25hr nude 100 ivory
Muszę Wam przyznać, że używam ten podkład od maja i jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. Jest niesamowicie wydajny, bardzo lekki, nie zapycha i pięknie wygląda na skórze. Trochę przeszkadza mi jego konsystencja, ponieważ jest bardzo płynna, ale da się to przeżyć, tutaj zdecydowanie liczy się fantastyczne działanie.


Pierre Rene, Genial Volume Mascara
Opakowanie bardzo...specyficzne. Chyba nigdy nie miałam do czynienia z mascarą, której opakowanie byłoby kwadratowe. Początki nie były najwygodniejsze, jednak z czasem można się do niego przyzwyczaić. Warto się nią przemęczyć choćby ze względu na efekty, jakie można uzyskać tym tuszem. Tak intensywnej czerni jeszcze nie wiedziałam, nie przesadzam! Poza tym zgrabna i silikonowa szczoteczka pozwoli bardzo dokładnie wy tuszować nawet najmniejsze włoski. W ciągu dnia siedzi na rzęsach i wygląda pięknie od rana aż do zmycia.

Maybelline Color Tattoo 24hr 40-Permanent Taupe 
Uwierzycie, że mam ten cień od trzech lat a on wciąż, poza znacznym ubytkiem, wygląda i zachowuje się jak nowy? Dalej można bez problemu nim pracować, nie kruszy się i jest trwały. Na co dzień podkreślam brwi kredką lub samym żelem do brwi, cienia używam tylko wtedy, kiedy robię mocniejszy makijaż oka lub chce mi się dłużej przy nich posiedzieć. Czerwiec był miesiącem, którym znacznie bardziej skupiłam się na brwiach i zdecydowanie wyszło im to na plus.


Indigo, masło do ciała shea butter - aurora
Konsystencja bardzo delikatna, jak pianka, a jednocześnie masełkowata. Super się rozprowadza i jest bardzo wydajne. Zapach mnie drażni, kompletnie mi się nie podoba, niestety jest cały czas wyczuwalny, co dla wrażliwych nosów może być sporym minusem. Najważniejsze jednak, że bardzo dobrze działa! Pozostawia na skórze delikatną powłokę, która chroni skórę przed czynnikami drażniącymi, w moim przypadku, odrobina tego masełka, nawet po kąpieli, to konieczność. Używam go tylko do rąk, na ciało niestety nie mogę. Jestem bardzo ciekawa, jak będzie się spisywał podczas niższych temperatur. 

Isana, żel do mycia twarzy i demakijażu oczu
Jeżeli chodzi o demakijaż to radzi sobie nieźle, ja jednak po każdym takim demakijażu przemywam jeszcze oczy płynem do demakijażu, aby upewnić się, że na pewno wszystko zostało usunięte. Trochę też szczypie w oczy, ale tego można było się spodziewać, to w końcu żel. Bardzo delikatnie myje twarz, używam go zarówno rano, przed makijażem, jak i wieczorem aby mieć pewność, że skóra jest na 100% czysta. Nic mnie po nim nie wysypuje, wręcz przeciwnie! Moja skóra wygląda bardzo ładnie od jakiegoś czasu i mam nadzieję, pisząc to, że jutro nie obudzę się z wielkim pryszczem na środku czoła, wiecie, jak jest ;)


Avon, mgiełka do ciała o zapachu kwiatu jabłoni
Za całe siedem złotych psikam się tym cudeńkiem już drugi sezon. Uwielbiam ten słodki zapach, mimo iż nie utrzymuje się bardzo długo, to fajnie odświeża i zajmuje mało miejsca w torebce. Zostało mi go już niewiele, jak się skończy to kupię śliwkę - również pachnie obłędnie.

Semilac, heather gray 058
Jeszcze do niedawna nie przepadałam za takimi kolorami, a teraz dałabym się pokroić za idealny mleczny róż. Obecnie na paznokciach mam nowość, również z Semilaca, bubblegum pink i chyba wyczuwam kolejnego ulubieńca. Chociaż heather gray jest dużo bardziej ciekawszy, taki róż przełamany fioletem. Pojawił się kiedyś u mnie na instagramie.

Hakuro H74
Zauważyłam, że większą część mojego makijażu jestem w stanie wykonać tym pędzlem. Jest niesamowicie wygodny i mięciutki, przez co blendowanie nim to czysta przyjemność, tak samo jak jego pranie. Mam kilka pędzli z Hakuro, jednak ten jest moim ulubionym. Koszt - ok 20 zł.

Znacie moje perełki? Używacie w taką pogodę jak teraz podkładów, kremów BB czy rezygnujecie z makijażu twarzy?

17 komentarzy:

  1. Od dłuższego czasu kuszą mnie pędzle od Hakuro. :) Kolor od Semilac genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś konkretny model czy ogólnie?:)

      Usuń
  2. trzymam kciuki i miłego wypoczynku! :) zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kciuki się przydały, bardzo dziękuję :)

      Usuń
  3. ojj zdecydowanie masz racje! też uwielbiam tego semilaczka i w zdobieniach i solo pięknie się prezentuje :) a jak z kryciem tego podkładu z rimmela??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zaczerwienione policzki jest w stanie pokryć praktycznie w 100% :)

      Usuń
  4. Mam ten cień z Maybelline tyle że używam go najcześciej jako cienia podkładowego przy mocniejszym makijażu oka ;) używam cały czas podkładu, kremy BB mi się nie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam używać tego cienia jako bazę ale u mnie to kompletna klapa :(

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Zaczynałam od niego pięć lat temu :)

      Usuń
  6. Znam podkład Rimmel i go lubię ;) Mam też w zapasie masło Indigo ale malinowe, więc nie mogę narzekać na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zazdroszczę, na pewno pachnie pięknie :)

      Usuń
  7. Krem BB Under 20 bardzo lubię, szczególnie latem właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten podkład z Rimmela :) ale kupiłam najciemniejszy odcień w celu przyciemniania moich ulubionych podkładów więc nie wiem jak się spisuje solo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podkład z Rimmela mam ale w szklanej buteleczce, super się u mnie sprawdza ;) Pędzelek z Hakuro też posiadam, ale używam go do rozświetlacza, mgiełki z Avonu bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mieszkając w Polsce namiętnie używałam tego kremu BB od Under 20 <3

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger