DENKO - KOLORÓWKA #1 | ESSENCE, DONEGAL, YVES ROCHER, L'OREAL, PAESE, CATRICE ARDELL |

 Witam po prawie miesięcznej przerwie. Czasami potrzebna jest przerwa, by wrócić do działania ze zdwojoną siłą, mam rację? Czuję teraz, że mogę góry przenosić, pogoda w zupełności sprzyja mojemu dobremu samopoczuciu tak samo jak to, co dzieje się teraz wokół mnie. Po prostu chce mi się uśmiechać i cieszyć, piękne uczucie.
 Dziś, jak widzicie po tytule, mam dla Was denko, które składać się będzie tylko i wyłącznie z kolorówki. Nigdy nie robiłam osobnych denek na kosmetyki kolorowe, jednak przez ostatnie pół roku zbierałam każdego kolorowego pustaka do osobnego pudełka, żeby móc, właśnie teraz, pokazać je Wam razem. Myślę, że takie posty pojawiać się będą raz na pół roku, co Wy na to? 


Catrice All Matt Plus 010 light beige
 Po ponad roku udało mi się wykończyć tego gagatka. Oczywiście nowe opakowanie już kupione, jak dotąd najlepszy podkład, jaki używałam.

 Essence colour & go 107 naughty and pink!
 Jeden z piękniejszych kolorów, jaki miałam. Od dawna nie używałam lakierów standardowych, a jeżeli już to robiłam, to praktycznie zawsze sięgałam po ten. Uwielbiam soczyste róże na paznokciach. Essence ogólnie ma przepiękne kolory, jeżeli chodzi o lakiery do paznokci. W dodatku szeroki i płaski pędzelek bardzo ułatwia malowanie paznokci.

Paese, milky lips nr 603

Ardell, model 109
 Jestem kompletną łamagą, jeżeli chodzi o sztuczne rzęsy. Kompletnie nie umiem ich zakładać, zawsze gdzieś mi się odkleją czy przekrzywią. Z dbaniem o nie też mam chyba problem, bo czyszcząc je, po prostu je zniszczyłam. Chyba pozostanę przy kępkach - one są dużo bardziej wdzięczne.

L'Oreal Paris, Lumi Magique, korektor rozświetlający - light
 Bardzo lekko kryjący korektor, który ładnie rozświetla okolice pod oczami. Ja nie mam dużych cieni, a mimo to korektor przykrywał je może w 50%. Nie będzie on wyglądał dobrze u osób z większymi problemami. Bardzo wygodny aplikator w pędzelku, wykręcany.

L'Oreal Paris, Volume Million Lashes, Feline
 Najlepszy!

Yves Rocher, Sexy Pulp 

Donegal, puszek do pudru
 Pierwszy lepszy puszek, jaki dorwałam w drogerii, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie wiem, jak długo miałam ten puszek, prałam go ręcznie, jaki i w pralce w woreczku na bieliznę. Zniekształcił się po całkiem długim i regularnym czasie użytkowania. Myślę, że jak za cenę ok 4 zł jest wart wypróbowania.

Udało Wam się wykończyć jakiś kosmetyk kolorowy w ostatnim czasie?

9 komentarzy:

  1. Wykończenie kolorówki to nie lada wyczyn! Mi ostatnio udało się zużyć bronzer KOBO :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zadowolona z produktów Donegal i mam ten sam puszek. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żadnego kosmetyku z Twojego denka nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze się, że trafiłaś na swój wymarzony podkład. U mnie na blogu recenzja podkładu Marc Jacobs, na którą gorąco Cię zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba mi się nie udało :) z L'oreala uwielbiam ten tusz, ale w wersji fioletowej :) zielonej nie miałam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy używam obecnie i jestem zachwycona :)

      Usuń
  6. Ten korektor pod oczy miałam kiedyś i fajnie się sprawdzał ale mój ideał to korektor true match :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger