ULUBIEŃCY MAJA | AVRIL LAVIGNE, INGLOT, L'OREAL, ESSENCE, LOVELY, KOBO |

 Mamy czerwiec. Od zawsze jest on dla mnie takim miesiącem, kiedy zatrzymuję się i zastanawiam, co działo się przez ostatnie pół roku. Czego się nauczyłam? Ile osiągnęłam sukcesów a ile razy się poddałam? To taki rachunek sumienia, który warto sobie zrobić i uświadomić pewne sprawy. Po przeczytaniu tego wpisu zachęcam Was do tego, naprawdę polecam.



L'Oreal Volume Million Lashes, So Couture
Ten fioletowy maluch od prawie roku leżał w moich zbiorach i czekał na swoją kolej. Używałam go na zmianę z zielonym, który wyzionął już ducha. Tak samo jak Feline, So Couture bardzo dobrze mi się sprawdził. Pięknie wydłuża rzęsy, nie skleja ich i nie osypuje się w ciągu dnia. Teraz nareszcie rozumiem wszelakie zachwyty nad tym tuszem.

Przymierzam się do zakupu jaśniejszej wersji tego bronzera. Jestem bardzo ciekawa, jak Sahara Sand będzie wyglądał na mojej buźce, choć mam wrażenie, że będzie ciut za jasny. Napiszcie mi, czy go macie i jak się ma do Waszej karnacji! 

Essence, pędzel do różu
Przygotowując wpis o bronzerze z Kobo zdałam sobie sprawę, że przez cały maj do konturowania używałam właśnie tego pędzla. Oprócz niego, mam jeszcze inne pędzle do różu/bronzera, jednak tym ,pracuje mi się najwygodniej, ze względu na jego kształt. Poza tym jest mały, wygodnie leży w dłoni i mimo iż mam go od prawie trzech lat, wciąż wygląda jak nowy. Nawet włosie z niego nie wypada!

Lovely, silver highlighter, rozświetlacz o chłodnym odcieniu
Nieszczęśliwy upadek sprawił, że biedactwo się połamało. Czeka go operacja przywrócenia  do poprzedniego stanu, jesteśmy jednak dobrej myśli. Co do jego właściwości - piękny chłodny odcień, który cudownie odbija światło i zachwyca mnie za każdym razem, jak tylko ląduje na szczytach moich kości policzkowych. Jeszcze do niedawna, ze względu na moją tłustą skórę, unikałam rozświetlaczy. Dojrzałam jednak do tego, żeby zacząć je używać, ponieważ na skórze dają one przepiękny efekt zdrowiej i gładkiej cery. Do kompletu muszę dokupić sobie jeszcze wersję ciepłą.

Inglot, Duraline
Ten cudowny wynalazek przyczynił się do zrobienia pięknych makijaży sesyjnych. Pewnie nie wiecie, że założyłam na instagramie konto makijażowe, gdzie dodaję zdjęcia z zajęć i sesji zdjęciowych. Te zdjęcia również się tam pojawią, jak tylko je dostanę. Ale wracając do płynu! Na pierwszej sesji, praktycznie cały makijaż zrobiłam za jego pomocą oraz cieni do powiek. A na drugiej same usta. Na nowo doceniłam Duraline i jego wspaniałe właściwości. Raz dwa i mamy usta i eyelinery w takim kolorze, jaki tylko sobie wymarzymy.

Avril Lavigne, Wild Rose
Zeszły miesiąc ma zapach tych perfum. Może 2-3 razy sięgnęłam po mgiełkę jabłkową, z wyrzutami sumienia, że nie popsikałam się przed wyjściem z domu tym cudem w uroczej butelce. Zapach jest bardzo słodki, czyli taki, jak lubię najbardziej, mandarynka, śliwka i grejpfrut czuć w pierwszych chwilach rozpylenia perfum. Następnie zapach przeradza się nuty kwiatowe takie jak kwiat pomarańczy czy orchidee. Strzał w dziesiątkę na wiosnę.

Koniecznie napiszcie mi, co sprawdziło się u Was w maju!

15 komentarzy:

  1. U mnie sprawdził się żel micelarny z Lirene. Świetnie oczyszcza :)
    Pędzel z Essence wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam,że Avril Lavigne wypuściła swoje perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam brązer Kobo w jaśniejszym odcieniu i bardzo go lubię, jednak jest on do bardzo jasnej cery. Ja mam jasną cerę, ale do białej ściany mi daleko i brązer daje bardzo subtelny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  4. So Couture bardzo lubię, tak samo jak rozświetlacz Lovely, ale w wersji złotej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tusz do rzęs jest rewelacyjny :)
    _____
    zapraszam do mnie : https://love-chic-goodhabits.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedny rozświetlacz, mam nadzieję, że zabieg się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozświetlacz mam mega ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Za 10 zł można mieć świetny produkt :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Duraline z Inglota!!! Zakupiłam go do pigmentu również tej marki i działa świeeetnie! Ale niestety tusz z L'Oreal Feline zielony u nie się nie sprawdził.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam skrajne opinie o tym tuszu i boli mnie serce, jak ktoś mi pisze, że mu się nie sprawdził :( :D

      Usuń
  9. Bronzer Kobo uwielbiam, mam ten sam odcień co Ty i jak dla mnie jest idealny ;) Rozświetlacz Lovely mam w wersji Gold i jest moim numerem 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam od niedawna Kobo Sahara Sand i bałam się, że będzie za jasny, ale da się nim ładnie zbudować delikatny kontur. Idealny na co dzień, chociaż ja sama rzadko go stosuję ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger