DENKO - KWIECIEŃ | ISANA, AVON, EVELINE, ZIAJA, ESSENCE, YVES ROCHER, URODA MELISA, DERMAGLIN, EVREE, BABYDREAM, ALOUETTE, CZTERY PORY ROKU, KLORANE |

W tym miesiącu mam mały poślizg z postami. Ostatnimi czasy dużo się dzieje i nie jestem w stanie na spokojnie usiąść i pomyśleć. Gonią mnie terminy przez co bardzo się stresuję i nie potrafię na niczym skupić. Na szczęście matury mam już za sobą, ustne bardzo mnie stresowały.

Isana, żel do mycia rąk o zapachu rabarbaru
 To cudo pojawiło się w ostatnich ulubieńcach. Zapach rabarbaru zdecydowanie wprawia mnie w dobry nastrój.

Avon, żel do mycia ciała - Hello Kitty
 Nie przepadam za kosmetykami Avonu, nigdy nie miałam z tej firmy nic, co by mnie zachwyciło, wszystko było albo słabe, albo przeciętne. Ten żel miał bardzo słodki i chemiczny zapach, który kompletnie nie przypadł mi do gustu. Plus za ładne opakowanie, kotka Hello Kitty zawsze jest spoko.

Eveline, intensywnie zmiękczający zabieg kawowy
 Bardzo lubię tego rodzaju peelingi, zazwyczaj używałam z Perfecty, więc Eveline było miłą odmianą. Opakowanie zawiera peeling i maskę, które starczyły mi na trzy zastosowania. Zapach był obłędny, aż miało się ochotę na kawkę z mlekiem. Drobinki świetnie usuwały martwy naskórek a maska intensywnie wygładzała skórę stóp.

Dermaglin, BIO maseczka, przeciwzmarszczkowa
 Najszybciej schnąca maseczka na świecie. Już w trakcie rozsmarowywania zasychała i można było napotkać opór przy nakładaniu jej na twarz. Zasychała na skorupkę, a w połączeniu z wodą, mimo iż miękła, nadal miałam problem ze zmyciem jej, więc musiałam się posiłkować gąbeczką z Rossmana. Starczyła mi na bardzo dużo użyć, nie pamiętam dokładnie na ile. Uważajcie na jej konsystencję, mnie potrafiła zaschnąć w opakowaniu, przez co nie udało mi się zużyć jednej połówki saszetki do końca.

Ziaja, płyn do demakijażu, uniwersalny
 Ta gwiazda miała już swoją premierę, odsyłam więc do wpisu

Essence, bibułki matujące
 Moje ulubione bibułki. Bardzo podoba mi się ich opakowanie przez które nie ma problemu z wyjęciem jednej sztuki bibułki. Zastanawiam się jednak nad kupnem bibułek z Inglota, miałyście może? Sprawdziły się Wam?

Yves Rocher, maseczka z glinką marokańską do twarzy i włosów
 Na twarzy sprawdziła się super. Używałam jej raz, albo dwa razy w tygodniu, choć nie zawsze (miałam ją od lipca zeszłego roku). Na twarzy trochę piekła, zaraz po nałożeniu, ale nie podrażniała i nie uczulała, więc nie mam pojęcia, skąd to pieczenie. Konsystencja wodnista i czasami miałam problem z jej nałożeniem. Zapach orientalno-chemiczny, który na początku mi się podobał, później zaczął drażnić. Na włosach nie robiła nic, kompletnie się do pielęgnacji włosów nie nadaje, czułam się, jakbym nakładała sobie płynny miód, ble. Cena jest nieporozumieniem, ja kupiłam ją i tak na zniżce, ale ok 50 zł za maseczkę? No chyba nie.

Uroda Melisa, krem intensywnie nawilżający
 Wiecie, jak lubię tą firmę. Mają naprawdę fajne kosmetyki, szczególnie przypadł mi do gustu tonik, o którym zaraz przeczytacie. Zapach kremu jest bardzo ładny, ziołowy. Wszystkie ich kosmetyki tak pięknie pachną. Co jakiś czas pojawiają się w Biedronce, więc za zawrotną cenę chyba 3-4 zł możecie dorwać ten krem, wiem, że w Carrefourze też są dostępne ich produkty. Krem nadaje się idealnie pod makijaż, jest lekki i szybko się wchłania.

Uroda Melisa, tonik bezalkoholowy 
 Mój ulubiony tonik. Odkąd w zeszłym roku użyłam go po raz pierwszy tak nasza miłość trwa i ma się bardzo dobrze. Świetnie odświeża i oczyszcza skórę, nie podrażnia - rewelacja. Nie pamiętam jego ceny, więc pozwoliłam sobie spisać ją z wizażu - 6 zł, dacie wiarę? 


Evree, regenerujące serum do rąk MAX REPAIR
 Pewne kosmetyki są nieodłącznym elementem mojego bloga. Między innymi kosmetyki do rąk tej firmy. Recenzja kremu pojawiła się na blogu dwa lata temu. Serum działa bardzo podobnie, albo nawet tak samo, jak krem. Kremowa konsystencja, która idealnie nawilża suchą skórę dłoni - jak dla mnie rewelacja.

Babydream, szampon dla niemowląt
 Odkąd po raz kolejny zdecydowałam się na delikatniejszy szampon mam wrażenie, że moje włosy są bardzo miękkie i delikatne po umyciu. Wcześniej były szorstkie i wydawało mi się, jakby łamały się poprzez samo dotykanie ich. Zdecydowanie szampon dla dzieci im służy.

Alouette, papier toaletowa nawilżany
 Najlepszy do czyszczenia rąk z podkładów, eyelinerów i innych kosmetyków. Poza tym używam go do czyszczenia biurka i laptopa.

Eveline, odżywka do paznokci 8w1
 Używałam ją przez cztery lata praktycznie non stop. Nie zrobiła mi krzywdy, ale w połowie opakowania uznałam, że czas się z nią rozstać. Sama świadomość, że zawiera szkodliwy formaldehyd sprawia, że odechciewa mi się jej stosować. Po prostu wolę nie ryzykować,

Klorane, suchy szampon na bazie wyciągu z pokrzywy
 Moja mama dostała go w prezencie do szamponu aptecznego, nie używa suchych szamponów, więc dała mi go. Minimalna ilość szamponu od razu odświeża włosy, nadaje im objętości i świeżości. Przez to, że niewielka ilość odświeża włosy, mimo małej pojemności ( 50 ml ) jest on bardzo wydajny.

Nemdil, antybakteryjne chusteczki nawilżające - liliowe
 Te chusteczki widziałam tylko w Pepco, nie kosztują wiele a mimo to nie tracą nawilżenia, gdy opakowanie jest już otwarte. Kosztują ok 2 zł, idealnie mieszczą się do kosmetyczki i w razie pilnego "umycia" rąk są idealne.

Cztery pory roku, krem do rąk i paznokci glicerynowy, regenerujący - do skóry suchej
 Większa ilość tego kremu na noc + bawełniane rękawiczki = idealnie gładkie dłonie rano. Bardzo lubię kremy z Czterech pór roku ze względu na niską cenę ( ok 4zł ) i dużą pojemność ( 130 ml ).

Jestem pewna, że znacie któregoś z moich postaków, koniecznie napiszcie, który z nich Wam się sprawdził i czy wrócicie do niego ponownie!

5 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś odżywkę Eveline. Sądzę, że skoro po takim czasie Ci nie szkodziła, to ryzyko jest minimalne, ale rozumiem, dlaczego wolisz wybrać coś bez formaldehydu.
    Niedawno pisałam o serum do rąk Cztery Pory Roku, które było beznadziejne. Wiem jednak, że maja równiez i dobre produkty w swojej ofercie. Ten krem najwyraźniej jest jednym z nich.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kiedyś używałam odżywki do paznokci Eveline. Ale dziwna jest, bo działa jak jej używam, kiedy ją odstawię paznokcie łamią się i rozdwajają ze zdwojoną siłą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam u siebie nic podobnego. Wręcz przeciwnie, bardzo mi pomogła :)

      Usuń
  3. Miałam kiedyś krem z Czterech pór roku- był dobry, ale jakoś mnie zachwycił... Wolę jednak używać balsamu do ciała- efekt taki sam (jak nie lepszy:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger