#10 TRZY BUBLE OSTATNICH TYGODNI

Pomyślałam, że zamiast robić osobne posty, z kosmetykami, które się u mnie nie sprawdziły, będę je zbierać i robić zbiorcze notki. Tak będzie dużo wygodniej dla mnie podczas przygotowywania wpisów mimo iż nie pojawiają się one zbyt często. Na szczęście! 




Smart Girls Get More, Matte & Moisture nr 01 ivory
Kupiłam ten podkład chyba za 5 zł w Naturze w lutym. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie i byłam jej bardzo ciekawa. Kupiłam też błyszczyk ale on, w przeciwieństwie do podkładu sprawdza się fajnie. Dlaczego podkład odpada? Jak można się domyślić - najjaśniejszy odcień jest za ciemny. Spodziewałam się tego, szczerze mówiąc ale miałam maleńką nadzieję, że może jednak sprawdzi się dobrze. W dodatku kiepsko kryje, naprawdę kiepsko. Mam problematyczną cerę i brak krycia od razu podkład u mnie dyskwalifikuje. Jeżeli jesteście oliwkowe i nie macie problemów z cerą to śmiało możecie po niego zasuwać.


Ziaja, de-makijaż uniwersalny, płyn do demakijażu oczu
Potrzebowałam coś na szybko, czym będę mogła zmyć makijaż i padło na Ziaję. Miałam już kiedyś podobny płyn do demakijażu z Ziaji, ale tamten był dwufazowy. Pamiętam, że koszmarnie szczypał mnie w oczy i mglił spojrzenie - koszmar. Ten z kolei, jak się okazuje, nie robi mgły ale kompletnie nie radzi sobie z tuszem na rzęsach. Mój demakijaż oczu wygląda tak, że nasączony płynem wacik przykładam do oczu, po czym delikatnie ściągam, i co? I zawsze, ilekroć go używałam, tusz miałam na policzkach. O ile z makijażem twarzy dawał radę, nie uczulał mnie i nie podrażniał, tak przy oczach trzeba było się namęczyć. Aha, zapomniałam dodać, że nie używam w ogóle tuszów wodoodpornych.
PS: Właśnie wklepałam sobie ten płyn w google i widzę, że na wizażu ma on bardzo kiepskie opinie. Myślę, że taka firma jak Ziaja, nie powinna sobie pozwolić na AŻ TAKIEGO bubla. Ogólnie kosmetyki tej firmy są świetne w dodatku nie kosztują wiele, a mając pierwszy raz do czynienia z tą firmą i trafiając np w Lewiatanie (ja swój tam kupiłam za ponad 8 zł) na ten płyn po prpstu bym się zraziła.


HEAN, problem reductor, korektor antybakteryjny nr. 1
Ostatnim koszmarkiem jest korektor antybakteryjny, który kupiłam w listopadzie (!) w celu stosowania go pod oczy. Otworzyłam go jednak dopiero w styczniu/lutym okazało się, że nakładając go najpierw pod jedno, później pod drugie oko, nie mogę go rozprowadzić pod tym pierwszym. Skurczybyk zasechł w oka mgnieniu! Uznałam, że ok, pod oczy nie, no to może na wypryski. Co się okazało? Nie kryje. Nic. Zero. Null. W dodatku pachnie różanymi kosmetykami a ja nie cierpię różanych kosmetyków. Kosmetyczna porażka z którą nie mam pojęcia co teraz zrobić. 


Zrobiłam też dla Was porównanie podkładu z SGGM i korektora HEAN. Możecie zobaczyć, jak korektor wypada na tle korektorów, które używam na co dzień pod oczy. Widzicie, jak bardzo ciemnieje? To samo w przypadku podkładu. Mój dzienniaczek z Catrice jest widocznie jaśniejszy i bardziej żółty.

Miałyście ostatnio styczności z jakimiś bublami? Koniecznie napiszcie o tym w komentarzu - ostrzeżcie inne czytelniczki! ;)

7 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego z Twoich bubelków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych produktów miałam tylko ten płyn do demakijażu i był taki bez szału właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, ja też ziają nie umiem zdemakijażować oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyny do demakijażu z Ziaji ogólnie są jakieś dziwnie działające :P

      Usuń
  4. Na szczęście nie miałam żadnego z tych produktów! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ten produkt z Ziaji bardzo lubię i kupuję w zasadzie tylko ten płyn do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jesteś świetnym przykładem, że co człowiek to opinia :)

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger