DENKO - LUTY | ZIAJA, GARNIER, BAMBINO, YVES ROCHER, NIVEA, MARION, CIEN, PHARMACF, BEBEAUTY, IWOSTIN, BIOLAVEN, SYLVECO, CLARENA |

Wiosenne porządki rozpoczęłam od intensywnego wykańczania kosmetyków. Co prawda nie udało mi się pozbyć wszystkiego, co chciałam wrzucić do tego denka, jednak nic straconego. Pod koniec marca na pewno mi się uda. Tymczasem zapraszam na obszerny post o pustakach!

Ziaja, płyn stomatologiczny remineralizujący
Fantastyczny miętowy smak, przystępna cena, problemem mogłaby być tylko dostępność. Z tego co się zorientowałam, bo kupicie go tylko w stacjonarnym sklepie Ziaji, ewentualnie przez internet np w superkoszyk.pl.

Garnier, płyn micelarny 3 w 1
Ulubieniec od wielu miesięcy. Pojawia się praktycznie w każdym denku. Po prostu najlepszy micel na świecie.

Bambino, oliwka
Wizualnie jest w stanie tragicznym, nie cierpię uwalonych opakowań, próbowałam je jakoś doczyścić , na potrzeby zdjęć, niestety 1-0 dla tłustego opakowania. Używałam ją od 2-3 miesięcy praktycznie codziennie, świetnie nawilża skórę, przepięknie pachnie i jest koszmarnie wydajna.


Yves Rocher, oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym
Przepiękny zapach ale olejku arganowego tyle, co nic. Kiedy moja skóra miała gorszy okres, potrafił ją nieźle podrażnić, jeżeli bym miała do niego wrócić, to dopiero w lecie, ponieważ, mimo wszystko, polubiłam ten kosmetyk, zwłaszcza do pedicure.

Nivea, dezodorant fresh natural
Moje poszukiwania dezodorantu bez aluminium skończyły się na kupnie Nivei po raz pięćdziesiąty. Mimo, iż mam do niego mieszane odczucia, to sprawdza się całkiem dobrze. Zobaczymy jak będzie podczas cieplejszych dni. 

Do recenzji dodam tylko, że dopiero teraz udało mi się wykończyć tą mgiełkę, nieźle co? Napisy się nie rozmazały, aplikator działał bez zarzutu, włosy są w świetnym stanie, a odkąd mam grzywkę prostuję ją niemal codziennie, czyli od trzech miesięcy. 


Oleje Świata, olej krokoszowy
Efekty, jakie uzyskałam dzięki systematycznemu olejowaniu, pokazałam Wam w ostatniej aktualizacji włosowej. Różnica jest widoczna gołym okiem, prawda? 




Iwostin, wzmacniający krem na naczynka SPF 20
W ostatnim denku również pojawiła się próbka tego kremu, a ja wciąż nie wiem, czy kupować pełną wersję. Mam mieszane uczucia co do działania, nie zakrywa zaczerwienień w pełni, jedynie delikatnie je gasi, jeżeli wiecie co mam na myśli. Jeżeli się na niego zdecyduję - dam Wam znać. Nie uśmiecha dać mi się za krem 30 zł i później żałować.

Biolaven, krem do twarzy na dzień - olej z pestek winogron & olejek lawendowy
Bardzo słodki zapach, który z czasem zaczął mnie drażnić, gęsta konsystencja, bardzo wydajna próbka, nie chciała się po prostu skończyć! Używałam go rano pod makijaż, nie skracał jego trwałości, nie zapchał mnie. Jednak na pełną wersję raczej się nie skuszę, szału nie zrobił i nie wiem, czy dałabym radę na dłuższą metę z tym zapachem,

Sylveco, łagodzący krem pod oczy
Krem również bardzo wydajny i o neutralnym zapachu. Nie zmniejszał cieni pod oczami, szybko się wchłaniał a skóra po aplikacji była bardzo miła w dotyku.

BeBeauty, chusteczki do demakijażu
Makijażu oczu nimi nie zmywałam, ale z podkładem sobie radziły bez problemu. Po otwarciu opakowania mogą leżeć, nawet przez dwa miesiące a i tak będą wilgotne, nie to co te droższe chusteczki, które na drugi dzień po otwarciu są suche jak wiór. Nie podrażniały, nie uczuliły, nie wysypały. Koszt 3 zł w Biedronce.

Clarena, proteinowa maska z naturalnego jedwabiu
Niestety maska nie jest do kupienia przez zwykłego śmiertelnika, ponieważ jest tylko do użytku profesjonalnego. Wielka, wielka szkoda bo moja skóra, po zdjęciu tej maski była nawilżona i gładka jak nigdy wcześniej.

Ajona Stomaticum, koncentrat do zębów i języka bez dodatku fluoru
W połączeniu z płynem z Ziaji mięta wypalała wręcz buzię, nie powiem, bardzo przyjemne uczucie! Najbardziej miętowa pasta, jaką w życiu używałam. W dodatku bardzo tania 11 zł za 25 ml, które starczy na, co najmniej, dwa miesiące codziennego stosowania.

A Wy wykończyłyście w ubiegłym miesiącu jakieś ciekawe kosmetyki?

12 komentarzy:

  1. Mgiełka termoochronna Marion podobno dobra, ale ja nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, różowy Garnier rządzi :) ja obecnie testuję również wersję zieloną i również jestem bardzo zadowolona :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonej jeszcze nie miałam. Nie raz chciałam ją kupić ale jakoś zawsze padało na różową wersję :)

      Usuń
  3. Lubię mgiełkę ochronną z Marion :)

    OdpowiedzUsuń
  4. micel z garniera jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też dzisiaj denko ;) Ja mam dylemat czy kupić ten krem pod oczy Sylveco czy może Resibo ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta próbka do Sylveco nie przekonała.

      Usuń
  6. zgadzam się,że Garnier ma najlepszy płyn micelarny ;)
    lubię też te płukanki z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie można kupić tę mgiełkę od Marion? Nigdzie jej nie widzę:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze wracam do micela Garnier :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger