Ulubieńcy stycznia | Bambino, Bell, My Secert, Sephora |

Pierwszy miesiąc w roku mamy już za sobą, Wam też tak szybko zleciał? Styczeń zdecydowanie był miesiącem wykańczania produktów i odkrywania na nowo tych, które zostały rzucone w kąt. Zaczęłam też bardziej eksperymentować z makijażem, w tej kwestii pojawiło się  co nieco nowości, które za jakiś czas Wam pokażę.


Bambino, oliwka
Zacznę od produktu, którego nie ma na żadnym zdjęciu dlatego, że jego obrzydliwe opakowanie sprawia, że czujemy obiad sprzed tygodnia. Nie zmienia to faktu, że w styczniu do pielęgnacji ciała używałam tylko i wyłącznie oliwki Bambino. Uwielbiam jej zapach i działanie, które jest widoczne  i odczuwalne na mojej skórze od razu, po nałożeniu oliwki. Produkt jest na wykończeniu, ale przy najbliższej okazji na pewno zakupię go ponownie.


Odnośnie recenzji tej pomadki dodam tylko tyle, że pościerały mi się prawie wszystkie napisy z opakowania. Działanie jest 5/5, odnośnie tego nic się nie zmieniło.


My Secret, satin touch kohl
Pierwsza na świecie kredka, która utrzymuje się dłużej, niż 5 minut na mojej linii wodnej. Pięknie rozjaśnia spojrzenie i powiększa oczy, jest niezastąpiona, gdy mam gorszy dzień i chce wyglądać na, w miarę, wyspaną. A to wszystko za 6 zł! 


Sephora, colour around the world
Zestaw z serii colour around the world zawiera cztery różnokolorowe paletki, które idealnie sprawdzą się w wyjazdach. Rzym, czyli ta na zdjęciu, jest najbardziej uniwersalna, ponieważ zawiera same brązy. Trzy cienie matowe, jeden, złoty z drobinkami oraz róż, którego jeszcze nie używałam. Trwałość i pigmentacja jest świetna, już drugi raz mam do czynienia z cieniami z Sephory i jak na razie jestem bardzo zadowolona. Pozostałe paletki pokażę Wam już wkrótce.

Co pojawiło się w Waszych pierwszych tegorocznych ulubieńcach?

9 komentarzy:

  1. Muszę właśnie kupić białą kredkę i chętnie zdecyduję się na tą, ktorą poleciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pomadka z bell ma ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze żadnego z tych kosmetyków nie miałam ale wyglądają bardzo ciekawie i na pewno wypróbuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam tą kredkę My Secret, satin touch kohl . Jest rewelacyjna ale mi już po godzinie niestety znika :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ludzie to opinia. U mnie utrzymuje się do trzech godzin :)

      Usuń
  5. Nie znam żadnego z produktów :(

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger