#9 MIYO Eye Do! - recenzja bazy pod cienie

Wcześniej, zamiast tradycyjnej bazy, używałam korektora z Manhattan'u Wake Up concealer, który bardzo dobrze się u mnie sprawdzał. Jakiś czas temu postawiłam na bazę z MIYO, która jest moją pierwszą. Kupiłam ją w Pigmencie na ul. Długiej, czyli ulubionej drogerii wszystkich krakowianek ;) i zapłaciłam ok 10 zł.

Opakowanie jest, niestety, nieporęczne. Mając długie paznokcie można mieć problem z wydobycia produktu palcem, co może okazać się frustrujące. Pojemność słoiczka to 7 g.


Konsystencja jest trochę tępa, przez co rozprowadzając bazę na skórze trzeba się postarać, aby ładnie się wtarła i nie pozostawiła grudek na powiece. Kolor, jaki daje, jest naturalny, z bardzo bliska widać jedynie drobinki, które w sobie zawiera. Pod cieniami jednak nie są one widoczne. Wykończenie jest satynowe.


Używam tej bazy głównie pod waniliowy cień z Essence i dzięki niej, makijaż potrafi się trzymać od rana, do wieczora, czyli w godzinach 8-18/19, czasami nawet dłużej. W przypadku Inglota, trwałość jest taka sama. Poza tym ładnie podbija kolory cieni na powiece. Gdyby nie to koszmarnie trudne opakowanie i ciężka konsystencja, produkt zasługiwałby na 6.


Znacie jakieś produkty z MIYO? CO używacie jako bazy pod cienie, korektora czy tradycyjnej bazy?

17 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze tej bazy, ale noszę długie paznokcie i pewnie dostałabym szału :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam pazurki lekko za opuszek i już mi przeszkadzały w wydobywaniu kosmetyku ;/

      Usuń
  2. U mnie się nie sprawdziła, bardzo szybko zaschnęła, zdaje się że przez nieszczelene i tandetne opakowanie... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie też się wydaje, że konsystencja jest tępa bo przyschnęła...

      Usuń
  3. Ja używam z Bell i całkiem fajnie mi się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że na wizażu ma całkiem fajne opinie :)

      Usuń
  4. Nie używałam jeszcze żadnej bazy pod cienie, więc najwyższy czas to zmienić! Zastanawiałam się nad taką z "Art Deco", jednak ta również wydaję mi się być niczego sobie :)
    PS. Z tymi długimi paznokciami to trafne spostrzeżenie! Co dzień mam w związku z nimi jakiś problem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nad tą z Art Deco myślałam :)

      Usuń
  5. przyznam ze nie mialam nic z miyo zapraszam na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2015/12/rozdanie-wygraj-paletke-zoeva.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Firmy kompletnie nie znam. Jeśli zastanawiasz się nad bazą z Artdeco, to słoiczek tym bardziej Ci się nie spodoba. Jest malutki i strasznie głęboki, nieporęczny nawet przy krótkich paznokciach. Ale jeśli chodzi o sam produkt, jest genialny. Bez problemu rozprowadza się po powiece i dobrze się utrzymuje.
    Buziaki, WM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro produkt jest fajny, to chyba zaryzykuję :D

      Usuń
  7. Nie przepadam za taką konsystencją (podobną miała baza Kobo, trudną do roztarcia bez grudek), więc chyba się nie skuszę :) Za to gorąco polecam bazę Hean.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że jak na taka cenę jest to bardzo dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowanie rzeczywiście mało praktyczne. Sam produkt interesujący i niedrogi, więc z przyjemnością się skuszę i wypróbuję jak tylko zobaczę gdzieś kosmetyki tej firmy.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że tak kiepsko z konsystencją, bo skoro fajnie podbija i jest trwała...

    Lubię bezy pod cienie - odkąd je odkryłam, nie mogę żyć bez. :-)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger