#8 Prezenty - moje podejście i rady

Kto mnie zna, ten wie, że wpadłam jakiś czas temu w szał pozbywania się niepotrzebnych rzeczy. Dużo pod tym względem zawdzięczam Mai, która otworzyła mi oczy na wiele spraw. Czuję się przez to o wiele lepiej, moje otoczenie powoli się oczyszcza i sama zaczęłam patrzeć na gromadzenie przedmiotów w inny sposób. Dalej mam problem z wieloma rzeczami, są bariery, których przekroczyć nie potrafię, jednak wiem, że jest to tylko kwestia czasu i w końcu dojrzeję do pewnych decyzji. Dziś chciałabym podzielić się z Wami pewnym pomysłem, który wpadł mi do głowy jakiś czas temu, odnośnie szukania prezentu dla mojego chłopaka


Na blogach aż roi się teraz od zestawień z propozycjami. Przyznam szczerze, że sama planowałam taki post, przemyślałam to jednak i doszłam do wniosku, że nie jest do do końca dobry pomysł. Jasne, że możemy się posiłkować taką ściągą. Jednak wychodzę z założenia, że prezent, jaki ofiaruję bliskiej osobie, nie tylko facetowi, ale również kobiecie, musi się jej przede wszystkim przydać. Mam czasami wrażenie, że zapominamy o tym, że prezent, którym obdarujemy ukochaną osobę nie zawsze będzie przez nią używany. Przykład mojej mamy, która uwielbia lakiery do paznokci; dwa lata temu dostała ode mnie lakier o pięknym odcieniu pomarańczu. Wiedziałam, że mama uwielbia takie kolory, więc dlaczego nie? Przecież bardzo się ucieszy i na pewno będzie malować nim paznokcie. W zeszłym roku zmusiłam ją do porządków w swoich rzeczach i lakier się odnalazł. Zgadnijcie, czy był używany? Nie oznacza to, że jej się on nie podobał. Po prostu posiadała tyle lakierów, że ten ode mnie poszedł w kąt. 



1. Mapa myśli
Weź kartkę i na środku napisz imię osoby, którą chcesz obdarować. Od imienia zrób strzałki, tyle, ile uważasz za stosowne. Następnie wypisz wszystko, co kojarzy Ci się z ta osobą. Mogą to być cechy charakteru, film, ulubiona książka itd. wszystko to, może Ci pomóc w wyborze odpowiedniego prezentu. Jest ona niestety niebezpieczna pod tym względem, że pomysł, na jaki wpadniesz, może okazać się niepotrzebny. Myślę jednak, że warto posiedzieć nad taka mapą i się zastanowić. Może okaże się, że wpadniesz na drobiazg, który dodasz do prezentu głównego? Korzystając przy tym z...

2. Lista życzeń
Dlaczego by nie poprosić danej osoby o listę życzeń? To pomoże Ci wybrać coś odpowiedniego, jeżeli za sprawą mapy nic nie przychodzi Ci do głowy. Lista da Ci też pewność co do tego, co danej osobie się marzy, i co jest jej potrzebne. Ja, robiąc prezenty, staram się, aby składały się one z z kilku elementów, czasami nad podarunkami zastanawiam się kilka tygodni. Nigdy nie zabieram się za to na ostatnią chwile.

3. Prezenty uniwersalne
Jestem zdania, że są one z jednej strony super a z drugiej zbyt proste. Maniaczce lakierów do paznokci kupisz lakier, kolekcjonerce kubków - jakiś kolorowy kubek z fajnym napisem. Co z tego, że ta osoba ma dziesięć podobnych kubków? A może wielbicielowi kubków potrzebny jest nowy zestaw kredek, bo uwielbia rysować? Bardzo popularne są zestawy z kosmetykami, ale co jeżeli okaże się, że jedna osoba dostanie takich zestawów dwa, albo trzy? Nie chodźmy na łatwiznę i nie dawajmy nieprzemyślanych upominków.

4. Ustalenie kwoty
To jest moim zdaniem podstawa, gdy planujemy robić sobie prezenty z chłopakiem lub koleżankami. Bon podarunkowy również jest super opcją, jeżeli już kompletnie nic nie przychodzi nam do głowy. Jestem pewna, że ukochana osoba wykorzysta go w dogodny dla niej spokój.


Te wszystkie punkty są ze sobą poniekąd powiązane. Mapa myśli odnosi się po części do listy życzeń, tak samo, jak prezenty uniwersalne. Jaki z tego morał? Że warto zrobić taką mapę, poprosić o listę i w rezultacie stworzyć prezent, który dana osoba chce i który będzie w jej guście. Może śmieszne opakowanie, zrobione przez Ciebie wystarczy? Albo podzielisz prezent na mniejsze elementy? Mapa + lista + poświęcony przez Ciebie cenny czas na pewno zostanie doceniony przez ukochaną osobę.

Jestem ciekawa, jak to jest u Was z dawaniem prezentów. Idziecie na łatwiznę i kupujecie gotowe zestawy, czy wolicie posiedzieć nad podarunkiem i skompletować go po swojemu?

6 komentarzy:

  1. Ja zdecydowanie lubię system bezpośredniego informowania o potrzebach - czego mi brakuje. Szkoda, że rodzinka niespecjalnie się do tego stosuje i kończy się to bardzo często mnóstwem nietrafionych prezentów, głównie ubrań, choć od lat proszę, by mi ich nie kupowano ;) Na szczęście z narzeczonym zawsze mówimy sobie otwarcie, co by się nam przydało. W zasadzie to już się obdarowaliśmy prezentami świątecznymi bo były nam potrzebne "na już" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostawałam ubrania jak byłam młodsza, całe szczęście.

      Usuń
  2. W tym roku zdecydowaliśmy, że obejdziemy się bez prezentów i chcemy tylko spędzić te kilka dni razem. Nie byłoby w tym nic trudnego, gdyby nie to, że ja z rodziną tak jak i moja siostra ze swoją rodziną mieszkamy poza Polską i tam mamy już tylko mamę. Bycie razem jest dla Nas cenniejsze niż góra pierdółkowatych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Czas z drugą osobą jest bezcenny, żaden prezent mu nie dorówna :)

      Usuń
  3. zastanawiam się o kupić i jestem w kropce :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger