#6 Duet z Revlona - podkład i korektor Colorstay w akcji

Mam w głowie listę kosmetyków, które chciałabym przetestować, są to głównie produkty polecane na youtube i blogach. Jednym z nich, jest podkład Colorstay z Revlona, na który czaiłam się od zeszłego roku, jednak nigdy nie było mi po drodze wydać na niego bodajże 60 zł, czyli tyle, ile kosztuje w cenie regularnej w Rossmanie. Zamówiłam go w końcu przez internet i zapłaciłam 30 zł. Korektor z kolei wpadł do koszyka w drogerii przypadkiem, po prostu miałam ochotę na coś innego i cały czas miałam w głowie, że podkład z Revlona już do mnie idzie. 



Zaczniemy od podkładu. Pominę opakowanie, które, jak każda z Nas słyszała, bądź wie, z własnego doświadczenia, jest koszmarne. Ciężka szklana butelka z tragicznym dozownikiem, a raczej jego brakiem. Oczywiście nie raz nalałam na nadgarstek za dużo produktu, nie mam jeszcze wyczucia. Mój kolor to 150 buff i wersja dla cery mieszanej/tłustej, mam wrażenie, że nieświadomie sama siebie skrzywdziłam, pod względem koloru, i wcale aż taka jasna nie jestem, za jaką się miałam. Jednak na ten okres zimowy kolor jest całkiem dobry, praktycznie  nie widać różnicy między twarzą, a resztą ciała. Co do trwałości jestem zadowolona - nie ściera się (chyba, że mu pomagamy ;) ) i siedzi na twarzy cały dzień, nie dostałam też po nim wysypu. 


Wykończenie jest bardzo ładne. Nie jest to bardzo mocny mat, w którym na 100% nie czułabym się  komfortowo. Zaskoczyło mnie to, że bez przypudrowania zaczęłam się świecić...po godzinie? może półtorej. Byłam pewna, że zmatuje na o wiele dłużej. Po użyciu pudru skóra zaczyna się świecić po ok 2 godzinach, tak jak w przypadku każdego innego podkładu, z którym miałam do czynienia. Byłam niemile zaskoczona. Co do krycia - jedna cienka warstwa, nałożona pędzlem, przykryje małe zaczerwienienia. Niestety, ja z zaczerwienioną skórą mam problem i tu też pozytywnie zaskoczona nie byłam. 




Korektor mam w odcieniu najjaśniejszym, czyli 01 fair. Posiada on tradycyjny, błyszczykowy aplikator, który dozuje odpowiednią ilość produktu. Producent zapewnia, że jest on wyjątkowo trwały ( cokolwiek to "wyjątkowy" miałoby oznaczać ) i doskonale kryjący. Nie wiem, co oznacza określenie "wyjątkowo trwały", jednak trwały jest tak samo, jak podkład. Jak siedzi, tak siedzieć będzie, aż do zmycia. Co do krycia...


Same widzicie. Szału nie ma. Nie mam dużych cieni pod oczami, jednak jak na razie żaden korektor, którego używałam, nie potrafił sobie z nimi poradzić. Pozostaje mi szukać idealnego krycia dalej, no cóż.  Mam też wrażenie, że on kompletnie nie nadaje się pod oczy, jest za ciężki. Bez przypudrowania wygląda bardzo pudrowo, co obciąża moje oko. 


Jestem pewna, że miałyście do czynienia z tym podkładem. Jakie są Wasze wrażenia? Korektora tez używałyście? A może macie w planach? 

9 komentarzy:

  1. Nie miałam ani podkładu, ani korektora :D ale w planach mam zakup właśnie tego podkładu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkład znam i bardzo lubię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkład lubię, korektora nie miałam, ale kolor wygląda fatalnie i szału w efekcie też nie ma. Z tym dozowaniem to jest koszar, ja robię tak, że zatykam dziurę od dołu palcem (tak jakby podtrzymuję) i przechylam aż trochę wyleci na palec (w razie czego szybko mogę przechylić z powrotem żeby nie leciało), robię kropki na twarzy, a jeśli potrzebuję jeszcze, to ponawiam to kilkakrotnie. Dzięki temu unikam wylewania nadmiaru ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Korektora nie używałam, ale podkład jest dla mnie numerem 1 i nie znalazłam jeszcze lepszego. Uwielbiam go przede wszystkim za krycie i trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. do tego podkładu ostatnio wróciłam i bardzo się zdziwiłam - pozytywnie - jak bardzo jest on trwały. nakładam go na mokro beauty blenderem, przypudrowuję... i nawet nie starł mi się na nosie mimo kataru i używania chusteczek. co do korektora - nie miałam, ale kolor wydaje się jakiś różowy hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, na pierwszym zdjęciu wpada w róż. W skórze jednak jest zdecydowanie bezowy :)

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger