Duet idealny, czyli peeling z No36 i krem z Evree do stóp

Nigdy nie miałam szczególnych problemów z przesuszoną skórą pięt. Dopiero w tym roku dowiedziałam się, co to znaczy. Najgorsze, że stało się to tuż na początku wakacji i dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że tą krzywdę sama sobie wyrządziłam, używając zbyt często pumeksu. Postanowiłam go odstawić i zamiast niego zaczęłam częściej używać peelingu, dało to świetne rezultaty. Szkoda tylko, że lato już się skończyło.


Padło na peeling gruboziarnisty z serii No36 firmy PharmaCF, który zawiera kwasy AHA oraz naturalny pumeks. Producent obiecuje Nam, że już po pierwszym użyciu widoczna jest znaczna różnica. Widocznej nie zauważyłam, bez przesady ;) na pewno była ona odczuwalna, zwłaszcza na przesuszonych piętach oraz po dłuższym stosowaniu, czyli ponad miesiąc. Nie wierzę w natychmiastowe działanie kosmetyków, zwłaszcza pielęgnacyjnych. To jasne, że musimy poużywać je dłuższy okres czasu, aby zauważyć ich działanie. No i musimy być systematyczne, inaczej żaden kosmetyk nie zadziała tak, jak powinien i jak byśmy chciały.
Najlepsze efekty uzyskamy stosując peeling na suchą skórę, wtedy, dzięki licznym, ostrym drobinkom, pozbędziemy się znacznie lepiej martwego naskórka a co za tym idzie, kolejny kosmetyk, czyli krem, wchłonie się jeszcze lepiej i zadziała szybciej.


Do kompletu dokupiłam krem Max Repair z Evree regenerujący do skóry suchej i szorstkiej. Jego używam krócej, bo nie cały miesiąc. Uwielbiam ich kremy do rąk, o których wspominałam już kilka razy, więc tym razem postawiłam na krem, który miał zregenerować i odżywić moją skórę. Formuła zawiera m.in. mocznik, glicerynę oraz olejek lawendowy, dzięki czemu dogłębnie nawilża skórę i sprawia, że szybciej się ona goi.  
Konsystencja jest kremowa i gęsta a zapach bardzo odświeżający, dzięki olejkowi lawendowemu. Kremy do stóp to takie kosmetyki, które ja lubię sobie nawalić na noc i ubrać do tego skarpetki, nawet ten krem, mimo iż sam producent zaznacza, że formuła jest wydajna, ląduje na moich stopach w zdwojonej ilości.


Ten duet sprawdził się u mnie bardzo dobrze i zdradzę Wam, że obydwa kosmetyki zobaczycie w ulubieńcach listopada. Polecam przyjrzeć się zwłaszcza temu kremowi, jeżeli miałyście już wcześniej do czynienia z firmą Evree i znacie te kosmetyki, to na pewno będziecie zachwycone.


A jakich kosmetyków do stóp Wy używacie?

2 komentarze:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem że post o kosmetykach, ale kapcie świetne ;D Pandy są super :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger