Ulubieńcy sierpnia | Nivea, L'Oreal, Maybelline, Uroda Melisa, Playboy |

Nastał wrzesień, a więc czas na ulubieńców. Co miesiąc mam ten sam problem, mianowicie biegam, z pokoju do łazienki, i zastanawiam się po sto razy, czy dany kosmetyk przypodobał mi się w ubiegłym miesiącu na tyle, aby trafić do tego postu. Chyba zacznę sobie zapisywać, co i jak często używam, bo jestem praktycznie co miesiąc pewna, że nie pokazałam Wam wszystkiego. Tak, w tym miesiącu również jestem tego prawie pewna.




Uroda Melisa, krem do rąk - Używałam już z tej firmy paru kosmetyków, w tym toniku, który miał swoją premierę w ulubieńcach maja. Kosmetyki z tej firmy są tanie, mają ładny, prosty design a niektóre to prawdziwe perełki. Krem dorwałam jakiś czas temu w Auchan za zawrotną cenę nie całych sześciu złotych. Nakładam go całkiem spora ilość, a mimo to wchłania się bez problemu, ładnie pachnie, bardzo charakterystycznie dla kosmetyków tej marki, a jego działanie sprawia, że do następnego mycia rąk (które u mnie występuje co ok 2 godziny) cieszę się gładkimi i nawilżonymi dłońmi.




Maybelline Baby Lips, balsam do ust - Mimo iż szał na nie już minął dla mnie ten balsam jest nadal numerem jeden. Najczęściej sięgam po niego, gdy chcę szybo wyczarować kolor na moich ustach, czyli najczęściej wtedy gdy nie chce mi się malować, a chce wyglądać na zdrowszą, poprzez dodanie sobie delikatnego koloru. Balsam pięknie pachnie wiśnią i kosztuje trochę ponad 10 zł.


Nivea, masełko do ust wanilia i makadamia - Na noc niezastąpiony. Grubsza warstwa balsamu sprawia, że na drugi dzień usta są nawilżone, miękkie i gładkie. Ta maleńka puszeczka jest piekielnie wydajna, używałam tego balsamu regularnie cały miesiąc i dopiero parę dni temu sięgnęłam dna. Kiedy go wykończę, na pewno kupię wersję kokosową i jagodową. Oczywiście nie obie na raz, wszystko w swoim czasie :)


Playboy, Play It Spicy, mgiełka do ciała - Mam tą mgiełkę chyba od początku świata. Używam jej dosyć często, jednak wciąż nie mogłam jej wykończyć. Opakowanie, jak widzicie, zdezelowane do granic możliwości i wygląda koszmarnie. Jednak zapach jest fantastyczny, słodki, lekki i romantyczny. Towarzyszyła mi całe lato i coś czuję, że jeszcze do niej wrócę. 

Koniecznie napiszcie mi, jaki kosmetyk, bądź kosmetyki spodobały się Wam w poprzednim miesiącu! A może odkryłyście coś fajnego, czym chciałybyście się podzielić z resztą czytelniczek w komentarzach?

7 komentarzy:

  1. Miałam to masełko Nivea i bardzo lubiłam nakładać je na noc, tak najlepiej mi się sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo często sięgałam po Baby Lips, dopóki gdzieś go nie zgubiłam. Cały sierpień używałam główne sztyftów ochronnych, różnych marek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztyft używam pod pomadkę z Urody Melisy i jestem zadowolona :)

      Usuń
  3. Lubię masełka z Nivea i muszę spróbować kiedyś tej Feline :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio czaiłam się na ten krem melissa, ale nie byłam go pewna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masełko z nivea jak i baby lips uwielbiam, tusz natomiast wolę fioletową wersję ;)

    p a u l y n n e x - klik!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger