Ulubieńcy stycznia

Nowy miesiąc = nowi ulubieńcy! W tym kolejna rzecz, która nadaje się do serii zakup miesiąca. Jednak nie chciałam publikować nowego wpisu, pomyślałam, że będzie miał on swoje miejsce w ulubieńcach. Zgadniecie, który to produkt? :)

Hakuro H64
Kolejny pędzel firmy Hakuro trafił w moje łapki. Kupiłam go stacjonarnie w Krakowie, w drogerii Jasmin na ulicy długiej. Pędzla używam do rozcierania granic miedzy cieniami, oraz do nakładania cienia w załamanie. I mała ciekawostka dla Krakowianek: można tam kupić również kosmetyki firmy TheBalm i Sleeka.

Long4lashes-serum przyśpieszające wzrost rzęs 
Używam go już od miesiąca i powoli widzę pierwsze efekty. Włoski są dużo grubsze i nieco dłuższe. Nie mogę się już doczekać, aż będę mogła Wam pokazać ostateczny efekt jaki uzyskałam dzięki temu produktowi.

Inglot Duraline
Jako baza pod podkład kompletnie mi się nie sprawdza. Nie polecam używania go jako bazy dla osób z tłustą cerą, bądź mieszaną. Za to jako baza pod cienie i rozcieńczacz do tuszu jak najbardziej. Jednak ja najczęściej sięgam po niego, kiedy chcę zrobić sobie kreskę. W ciągu dnia nic się nie rozmazuje i nawet podczas zmywania trzeba się trochę namachać. Trwałość jest powalająca.


Eveline Volumix Fiberlast 
Efekty, jakie można uzyskać dzięki tej mascarze, już Wam prezentowałam w tej notce.

Garnier, serum na końcówki
Kupiłam te serum kiedy w tv była reklamowana cała seria. Odkąd zrobiło się chłodniej namiętnie go używam. Nie wiem, dlaczego dopiero teraz pojawia się ono w ulubieńcach, ale lepiej późno, niż wcale :) Uwielbiam ten produkt za to, że nie trzeba go zbyt wiele aby zabezpieczyć nim końcówki. W dodatku pięknie pachnie!


Yves Rocher, krem-żel
Po wykorzystaniu wielu próbek, jakiś czas temu dostałam pełną wersję tego kremu od mamy. Jest to jak dotąd najlepszy krem, jaki kiedykolwiek używałam. Jest lekki, szybko się wchłania, przyjemnie pachnie no i jest idealny pod makijaż.

A studniówka jak najbardziej udana! Jedyne zdjęcie, które nadaje się do opublikowania to zdecydowanie to:


Znacie moich ulubieńców? 

23 komentarze:

  1. Świetnie wyglądałaś na studniówce ;)
    A co do ulubieńców, to kończy mi się serum do włosów z Isany, więc może sięgnę po to z Garniera. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tusz do rzęs też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Jasmin Hakuro:??? Ojj to muszę szybko odwiedzić tę blisko mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Ja jak tylko o tym usłyszałam to na drugi dzień poleciałam po pędzel :)

      Usuń
  4. Serum do rzęs miałam, daje super efekty, jednak trzeba stosować systematycznie, aby efekt się utrzymał. Na pewno do niej wrócę. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. baardzo ładnie wyglądałaś na studniówce :) a co do produktów, to z ani jednego nie korzystałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chyba wypróbuję tego serum do wzrostu rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo bardzo ładna ta czarna sukienka :)


    Zapraszam do mnie :) http://onedecentsteptohappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super post, na studniówce wyglądałaś pięknie :) ja mam dopiero za rok.. ;P Obserwuję na Bloglovin ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubimy podobne rzeczy :) Też chwalę serum z Garnier i oczywiście Long4Lashes. Chyba must have i odkrycie 2015. BARDZO fajny jest też dodawany czasami do niego płyn micelarny.
    PS: Piękne loki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie wyglądałaś na studniówce ;) Duraline jest już od dłuższego czasu na mojej liście zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi by się przydało to serum do rzęs:) piękna sukienka:)
    nakrancumarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę uważała na tą bazę z Inglota :) Śliczną miałam sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fryzura studniówkowa i sukienka super :)
    Ulubieńców poza hakuro nie miałam :)

    Obserwuję i pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger