Ulubieńcu października

W październiku postawiłam głównie na pielęgnację skóry. Dlatego też dzisiejsi ulubieńcy będą tylko i wyłącznie z pielęgnacji. Kosmetyków kolorowych używam cały czas tych samych, za to do pielęgnacji co chwilę wpada mi coś nowego.




Ziaja, pasta oczyszczająca 
W październiku i wrześniu można było praktycznie na każdym blogu przeczytać o całej tej serii. Pewnego dnia po prostu poszłam do apteki i kiedy zobaczyłam, że jest ona na półce po prostu się skusiłam. Nie lubię biegać za trendami jednak z racji tego, że mam problemy z zaskórnikami po prostu uznałam, że fajnie byłoby ją wypróbować. Ta pasta to nic innego jak peeling. Stosuje ją raz w tygodniu na całą twarz z uwzględnieniem strefy T. Faktycznie zapobiega powstawaniu zaskórników, skóra jest oczyszczona, miękka i delikatna. Używam jej najczęściej wieczorem i jest baaardzo wydajna.


 Ziaja, tonik zwężający pory
Na początku stosowania go w ogóle nie widziałam żadnych efektów. Postanowiłam wtedy, że przyjrzę się uważniej jego działaniu. Zaczęłam od zmywania nim makijażu i wtedy postanowiłam wrzucić go do bubli. Ponieważ makijażu nie zmywał a tylko go rozmazywał, trzeba było się nieźle namachać żeby zmyć nim tusz do rzęs. Opakowanie to kolejny minus, pompka w tym wypadku to kiepski pomysł. Dlaczego więc jest w ulubieńcach? Dzięki niemu moje pory były praktycznie niewidoczne. Nie ważne czy pod makijażem, czy jak byłam niepomalowana. I ten aspekt zadecydował o wrzucenie go do ulubieńców.


 L'oreal paris, casting sunkiss
To cudo sprawiło, że znów jestem blondynką! Ostatnio wykończyłam żel do końca więc na dniach pojawi się recenzja i moje stopniowe schodzenie z koloru. Bądźcie czujne! :)


Yves Rocher, balsam do ust
Posiadam dwie wersje tego balsamu: waniliową i z masłem kakaowym. Obydwie piękne pachną i odżywiają usta. Najczęściej nakładam je podczas malowania, aby przygotować usta na jakąś kolorową pomadkę. 

Napiszcie  mi swoich ulubieńców!

10 komentarzy:

  1. Moja kuzynka wczoraj mi polecała tą pastę z Ziaji. Używa też żelu do twarzy i wg niej jest dobry. Poza tym ciągle czytam na blogach o tym, jaka ta oczyszczająca seria jest super, więc jutro biegnę do sklepiku Ziaji po pastę i żel :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie ciekawi ten żel rozjaśniający i cały czas chodzi mi po głowie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pastę i jestem bardzo zadowolona :) Na pewno kupię jeszcze niejedno jej opakowanie :)
    Pozostałych ulubieńców nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam pastę z Ziaji i też stosuję ją jako peeling

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszędzie pasta Ziaji, musi być dobra :D muszę i ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie pprzepadam za ziają, bo kiedyś się zawiodłam na szamponie tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo, nigdy nie miałam szamponu z Ziaji a chciała kiedyś kupić..

      Usuń
  7. Słyszałam dużo dobrego o tej serii Ziaji, ale ze względu na zapasy chyba jej nie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja dalej jestem twarda i nie kupiłam nic z tej serii liście manuka ;D Może dlatego że jestem trochę zrażona do produktów ziaja do twarzy, bo mnie zapychają ;( ale tą pomadką z YR mnie zaciekawiłaś. Nie widziałam jej nigdy wcześniej!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger