Ulubieńcy lipca

Pisanie notek do przodu nie należy do moich ulubionych zajęć. Nie wiem dlaczego, jednak zdecydowanie wolę pisać wszystko na bieżąco. Nie przedłużając bardziej, zapraszam Was na pierwszy automatyczny post, gdyż jak już Wam pisałam aktualnie jestem na urlopie :)




Essence, skośny pędzelek
Na początek chciałabym Was przeprosić za to, że jest on brudny. Używałam go przy każdej nadarzającej się okazji podczas robienia makijażu. Raz do brwi, raz do zagęszczenia rzęs. Odkąd go kupiłam wiem, że skośne pędzle są dużo wygodniejsze od tych prosto ściętych. Polecacie może pędzle z Maestro?


Essie, go ginza
Mimo iż ciężko się go nakłada, ze względu na cienki pędzelek, mimo iż smuży i nie trzyma się na moich paznokciach za długo to zdecydowanie jest moim ulubieńcem lipca. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na ten kolor! W tym sezonie liliowy to mój ulubiony kolor. Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale tak jest i już. Przypuszczam, że prędko mi to nie przejdzie. Od jakiegoś czasu czaję się na wszystko, co jest w takim bądź podobnym kolorze.


Sally Hansen, żel do skórek
Nareszcie udało mi się go dorwać! Był na przecenie -40% w Hebe w połowie lipca, grzechem byłoby nie skorzystać. Jest to zdecydowanie mój zakup miesiąca. Nie cierpię wycinania skórek, zabawa z cążkami to dla mnie czarna magia, poza tym zawsze się boję, że zrobię sobie nimi krzywdę. Dlatego żel do skórek to mój must have!


Eveline, Aqua platinum  nr 419
Jej recenzję już mogłyście u mnie przeczytać. Jednak jej kolor po prostu mnie urzekł, dlatego jest ona w moich ulubieńcach. Jedyną jej wadą, tak jak pisałam w recenzji, jest jej trwałość. Gdyby nie to, byłaby to pomadka idealna.


Dove, żel pod prysznic
W filmiku z ulubieńcami, jaki dziś dodałam, wspominałam Wam już o tym żelu pod prysznic. Nigdy nie miałam żelu pod prysznic który tak fajne nawilżałby moją skórę. W dodatku jego zapach jest po prostu boski! Słodki i lekko mdławy, jednak ja takie lubię!

A jacy są Wasi ulubieńcy lipca?

8 komentarzy:

  1. Daj znać jak się sprawuje żel SH :) aktualnie kupiłam żel cztery pory roku z pędzelkiem ale na ten też się czaję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslalam właśnie nad jego recenzja :)

      Usuń
  2. kusi mnie od dłuższego czasu ten żel z Sally Hansen ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez kusil az w końcu go dorwalam:)

      Usuń
  3. Żel Dove pachnie obłędnie, chyba go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja polecam skośny pędzelek z Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger