#6 Moje włosowe akcesoria

Przepraszam Was, że nie było wczoraj postu, było to spowodowane tym, że nie było mnie w domu przez cały dzień, a kiedy wróciłam wieczorem nie miałam już na nic siły. 
Dziś chciałabym Wam zaprezentować moje włosowe akcesoria. Widziałam już kiedyś podobny post, niestety nie pamiętam u której blogerki, i postanowiłam, że ja również pokażę Wam moje przybory do włosów ;)

Ręcznik jednorazowy - Odkąd wkręciłam się w blogi włosowe, na samą myśl, że mam włosy wycierać ręcznikiem kąpielowym przechodzą mnie ciarki. Przerzuciłam się więc na ręczniki jednorazowe (które tak na prawdę są wielorazowe ;)) to był mój pierwszy krok w walce o zdrowe i piękne włosy.

Grzebień - W ciągu dnia staram się nie czesać włosów, dlatego, że są one falowane. Robię to tylko i wyłącznie na mokro, po umyciu i nałożeniu maski bądź odżywki. Przez to mniej je targam i mniej mi ich tez wypada. Czesząc je zaczynam od dołu i kieruję się coraz wyżej, aby ich nie połamać i nie poplątać ich bardziej

Spinka - Spinam nią włosy tylko wtedy, gdy nakładam na dłużej olej bądź odzywkę pod czepek. Gumką nie jestem w stanie ich wszystkich spiąć, spinka jest mi o wiele łatwiej, poza tym łatwiej ją przepłukać po tej masce czy oleju.

Gumki/wsuwki/opaska - Nie często spinam włosy, jeżeli już to robię to najczęściej biorę grzywkę i spinam ją wsuwką gdzieś z boku. Albo robię sobie byle jakiego koczka. Od czerwca jestem wierna popularnym gumkom Invisibobble i jak na razie jestem z nich zadowolona. Z kolei opaski używam najczęściej kiedy robię sobie maskę na twarz, zakładam ją aby włosy mi na buzię nie leciały.

Tangle Teezer - Modzie na TT uległam już w zeszłym roku. Mam ją już prawie półtora roku i wciąż wygląda jak nowa. Używam ją najczęściej do rozprowadzenia oleju bądź po prostu do rozczesania włosów kiedy są wilgotne bądź mokre.

Czepek kąpielowy - Nie używam go jakoś często. Po prostu nie mam na to czasu. Kiedy olejuje włosy wolę spiąć je w kucyk i pochodzić tak godzinę bądź dwie. Jednak gdy planuję potrzymać trochę maskę na włosach, to wtedy zakładam czepek i podgrzewam go ciepłem suszarki, po czym robię turban z ręcznika.

Ma któraś z Was zapinany turban na guziczek? Jesteście z niego zadowolone? Planuję taki kupić jednak nie wiem gdzie. Napiszcie mi jeszcze, jakie są Wasze akcesoria do włosów!

8 komentarzy:

  1. ja od wczoraj posiadam gumki invisibobble :-D zobaczymy jak sie spiszą

    OdpowiedzUsuń
  2. koniecznie muszę sobie kupić taki czepek

    OdpowiedzUsuń
  3. używam tych samych akcesoriów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zakładam ją aby mi oczy na buzię nie leciały"- zwykły błąd, popraw sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam taki turban i jestem bardzo zadowolona ;))

    Obserwujemy? ;)
    http://maadziiii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Również myślałam o turbanie na guziczek. Na allegro jest ich sporo (wystarczy wpisać np. ręcznik włosy), a i ceny śmiesznie niskie :).

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger