#4 Zakupy do szkoły i parę kosmetycznych zachcianek :)

Jutro jest mój wielki dzień! Dlatego dziś postanowiłam wyluzować i zrobić sobie taki dzień dla siebie. Rano byłam na korepetycjach, a po powrocie do domu zabrałam się za nagrywanie filmiku na youtube i gruntowne sprzątanie pokoju aby trochę się rozluźnić i zapanować nad całym tym chaosem który w nim panował. 
Dzisiejszy post jest haulem. Wczoraj i dzisiaj poszalałam trochę i dziś chciałabym Wam pokazać co udało mi się upolować. Są to głównie rzeczy szkolne.

Na początek zakupy z Empiku. Dorwałam tam na promocji jeden zeszyt (z psem) i różowy notes w którym będę zapisywać wszystkie swoje złote myśli, wiadomo, że wena zawsze przychodzi w nieoczekiwanym momencie. Warto posiadać taki notesik, jeśli się nagrywa bądź prowadzi bloga. Wtedy wszystkie pomysły na wpisy bądź filmy są w jednym miejscu. Kolejną rzeczą jest kalendarz z obrazkiem wieży Eiffla i przeuroczym malutkim mopsem w rogu, widzicie? :) Ostatnio mam szczególną fazę na francuski, więc kalendarz wpisuje się w moje trendy.


Następnie przybory szkole. Kolorowe cienkopisy, ołówki, przeuroczy kalkulator, gumki do mazania, zszywki do zszywacza i pinezki które są mi potrzebne do wykończenia serca ze zdjęć na ścianie.


Niestety w Empiku kompletnie nie było wyboru w zeszytach, musiałam więc resztę rzeczy dokupić w Carrefourze. Jeśli chodzi o długopisy, to od dwóch lat jestem wierna firmie BIC i kupuję te same długopisy. Z okazji zbliżającej się matury i egzaminów pozwoliłam sobie na dodatkowy komplet czarnych. Z zeszytami znów miałam problem, ponieważ w całym sklepie nie było 60-cio kartkowych dużych zeszytów w linię z Oxforda. Wzięłam więc dwa duże w kratkę i jeden 32 kartkowy, również w kratkę. Do tego zeszyt do angielskiego i przeuroczą teczkę w babeczki. W Carrefourze kupiłam również tablicę, po której można pisać pisakiem i którą widzicie jako tło do zdjęć w dzisiejszym poście.


Czas na zakupy kosmetyczne które zrobiłam w Hebe. Chciałam kupić sobie eyeliner, nie byłam zdecydowana na Essence, choć chciałam któryś wypróbować z asortymentu tej firmy, jednak w końcu na nic się nie zdecydowałam. Ostatecznie padło na Catrice. Słyszałyście może coś o tym eyelinerze? Na internecie nie widziałam żadnych opinii o nim. Do tego cukierek który się Wam spodobał z Essence + dwa cienie o numerku 22, również z Essence.


A to moje dzisiejsze antystresowe zakupy :) Maseczka oczyszczająca z Bani Agafi którą już zaraz idę wypróbować, przepiękny brudno-różowo-beżowy lakier z Golden Rose oraz mleczny błyszczyk z Paese. Jeśli jesteście zainteresowane recenzją któregoś z tych produktów śmiało piszcie. 


Ostatnią rzeczą jest szampon z Joanny który kupiłam w drogerii Firlit. Chciałam kupić coś delikatniejszego, jednak gapa ze mnie i nie spojrzałam na skład zanim go kupiłam. No trudno.

Wpadło Wam coś szczególnie w oko? Chcecie jakąś recenzję? :)

8 komentarzy:

  1. ten liner to chyba jakaś nowość ,bo go wcześniej nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne zakupy :) powodzenia jutro ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Notesik z wieżą Eiffla mi też przypadł do gustu. A co do długopisów - również od kilku lat wybieram te BIC :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię robić zakupy do szkoły, ale źle mi się kojarzą - koniec lata, wakacji... Fuj fuj :p
    Banię Agafii dorwałaś stacjonarnie? Podoba mi się pomysł saszetek, bo wystarczają na długo a są taniutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten szampon miałam ale denerwowała mnie jego glutowata konsystencja.

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne zakupy ! ♥
    Zapraszam do mnie http://claudreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger