Ulubieńcy kwietnia + nowe tło!

Kwiecień był przede wszystkim miesiącem nowości, a co za tym idzie, testowania. Wpadło mi w rączki parę smaczków które chciałabym Wam pokazać. Tych wybranych umieszczam w tych oto ulubieńcach. Zapraszam do przeczytania moich opinii o tych produktach. Przy okazji, jak Wam się podoba nowe kobaltowe tło?



Nivea sensitive, krem na dzień
Jak widzicie, jest to próbka. Robiąc zakupy w Hebe dostałam parę takich próbek przy kasie. Nawiasem mówiąc, lubię dostawać, w dodatku za darmo, takie fajne bonusy. Jedna taka próbka ma w sobie tyle kremu, że starcza na aż trzy użycia, krem bardzo ładnie pachnie i świetnie nawilża. Jak tylko ten produkt znajdzie się w sklepach to kupię go na pewno.


Under Twenty, kremowy żel do twarzy
Pokazywałam Wam go w poście z zakupami. Od tamtej pory używam go codziennie, ewentualnie co dwa dni. Nie wysusza skóry, ma fajną kremową konsystencję, ładnie pachnie i fajnie myje buzie. Naprawdę czuć, że jest umyta i "goła" od wszelkiego sebum i kurzu.


Under Twenty, tonik łagodząco-matujący
Używam go w duecie wraz z żelem. Kupiłam go stosunkowo niedawno i jestem całkiem zadowolona. Matuje, ma przyjemny, neutralny zapach i wygodną butelkę. Mam tylko wrażenie, że kiepsko jest u niego z wydajnością, ale to się okaże pod koniec miesiąca. jestem ciekawa czy sięgnę denka.


Essence,wzmacniający zmywacz do paznokci 
Kiedy żywot mojego zmywacza z Eveline się zakończył postanowiłam spróbować czegoś nowego. Właściwie to zawsze, kiedy skończy mi się zmywacz sięgam po jakiś, którego wcześniej nie używałam. Uwielbiam testować nowe zmywacze do paznokci! W tym miesiącu padło na Essence. Był on na promocji w Naturze za 4 zł, w dodatku jest bez acetonu, no to jak mogłabym go nie wziąć? Nie zauważyłam wzmocnienia paznokci, to pewnie dlatego, że ja z natury mam mocne pazurki. Zaskoczył mnie jego zapach, jest to zmywacz o zapachu truskawki i passiflory i faktycznie czuć słodkie nuty, chociaż i tak nie obyło się bez tego charakterystycznego ostrego zapachu zmywacza.


Eveline, multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1
Jak wiecie, testowałam je cały kwiecień. Efekty pokażę Wam na dniach i wtedy je dla Was po części zrecenzuję. Chyba, że będziecie chciały dokładniejszą recenzję, zrobię jak sobie życzycie :)


Sally Hansen, papierowy pilnik
Był na promocji w Hebe, więc pomyślałam, że w sumie mogę go wziąć i sprawdzić. Próbowałam się czegoś o nim dowiedzieć wpisując jego nazwę w wujka google, niestety nic nie znalazłam. Może to jest jakaś nowość? Nie mam pojęcia. W sumie pilnik jak pilnik, co tu dużo pisać? Oprócz tego, że jest w pięknym niebieskim kolorze który strasznie mi się spodobał.

Co myślicie o nowym tle? Chciałybyście pełną recenzję tego sera, czy wolicie taką pobieżną w poście z aktualizacją rzęs? Jacy są Wasi ulubieńcy kwietnia?

5 komentarzy:

  1. Przyznam, że nigdy nie używałam kosmetyków z Under Twenty. Chociaż na ostatnich zakupach o mało nie kupiłam właśnie tego żelu do twarzy, jednak ostatecznie wybór padł na piankę Clean & Clear. Cudów nie ma ale to jak po każdym kosmetyku tego typu. Pisze na etykietce "przeciw wągrom", a na dłuższą metę zaskórniki nie znikają. Diabeł tkwi w szczegółach, a w tym przypadku w jedzeniu. Zauważyłam, że zawsze jak zjem coś niezdrowego od razu wysypuje mi twarz. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ogólnie kosmetyki "przeciw wągrom" nie pomagają :( tylko te plastry mi pomogły: http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/2014/04/o-oczyszczajacych-plastrach-na-nos-sow.html

      Usuń
  2. Muszę kupić sobie to serum do rzęs, Eveline ma dobre kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie zauważyłam jeszcze nigdzie tego kremu, ale zachęciłaś do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już zaczęli go reklamować w tv :)

      Usuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger