Szczotka z włosia da się lubić, czyli recenzja mascary Volum' Express od Maybelline

Moje statystyki ostatnio coraz bardziej mnie zaskakują. Dwa dni temu na moim blogu było aż 439 wyświetleń! Naprawdę, bardzo Wam dziękuję, że tu wchodzicie, czytacie i komentujecie moje wpisy. Wielką radość sprawia mi pisanie dla Was. Dosyć długo nie było żadnej recenzji, dlatego dziś przychodzę do Was z jedną z kilku, jakie planuję na ten miesiąc. Zapraszam do czytania!

Wielokrotnie pisałam Wam, że moje ulubione tusze to te, które mają silikonowe szczoteczki. Jednak jest jeden wyjątek którym jestem zachwycona a takowej szczoteczki nie posiada. Dorwałam tą mascarę przez przypadek, bo w sierpniu w biedronce, zauważyłam ją już, jak stałam przy kasie.


To była chyba moja pierwsza mascara od Maybelline. Była ona zapakowana razem z kredką do oczu, wcześniej o niej nie słyszałam i nie miałam tez pojęcia jaką ma szczoteczkę. W duchu prosiłam, aby była silikonowa.


Tusz zwiększający trzykrotnie objętość rzęs już po nałożeniu pierwszej warstwy. Opatentowana budowa szczoteczki i unikalna formuła mascary, wzbogacona o roślinne lipowoski, pozwalają wyraźnie podkreślić rzęsy, a przy tym dokładnie rozczesać je i nadać odpowiedni kształt, bez sklejania i pozostawiania grudek. Hypoalergiczny, bezpieczny dla osób noszących soczewki kontaktowe. 
źródło

Jak widzicie silikonowa nie jest. Szczoteczka jest prosta, z włosia i o dziwo bardzo dobrze mi się nią tuszuje moje rzęsy. Faktycznie je pogrubia i fajnie rozdziela, nie trzeba się przy tym nawet specjalnie starać aby osiągnąć zadowalający efekt. Nie podrażnia oczu, bez problemu się zmywa, a w ciągu dnia się nie osypuje.


Moja ocena: 5/5


Nie widziałam jednak jej w szafeczkach Maybelline. Może źle się rozglądałam? Nie mam pojęcia, ale kiedy ten tusz mi się skończy to bardzo chętnie bym do niego wróciła.

Co sądzicie o tej mascarze? Podoba Wam się efekt jaki daje? Jakie szczoteczki w tuszach lubicie najbardziej?

12 komentarzy:

  1. Kamilko, Twoje oczka wyglądają pięknie nawet bez tuszu! Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, efekt jest zniewalający!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, efekt bardzo fajny! Ciekawe czy ja bym się umiała przekonać do takiej szczoteczki, również wolę silikonowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znałam wcześniej tej mascary. Ostatnio jednak kupiłam sobie z Maybelline nową, więc na razie nie potrzeba mi :D
    Wróciłam :) - "nowy blog"

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam maskarę z Maybelline, tylko colossal volum express i o dziwo ta wielka, kudłata szczoteczka świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładnie maluje;)
    pozdrawiam serdecznie;))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze nakładam chyba ze sto warstw :D

    OdpowiedzUsuń
  8. w biedrze jest za ok 15 zł :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger