Ulubieńcy lutego

Ale ten weekend zleciał. Nie zdążył nawet się dobrze rozpocząć a już jutro trzeba będzie iść do szkoły. Praktycznie na nic nie miałam czasu w ten weekend i muszę jutro wcześniej wstać by porobić zdjęcia rzeczy jakie dziś kupiłam będąc w Bonarce. Postu z haluem spodziewajcie się jutro wieczorem.




Balea jeden tag shampoo cocos
Dostałam go od taty i używam go od jakiegoś tygodnia, może nie całego. Szkoda tylko, że zapach się szybko ulatnia bo jest na prawdę fantastyczny. Zauważyłam że szampony z Balei bardzo fajnie się pienią, i za to je lubię!


Nivea soft
Męczę ten krem od końca sierpnia. Jest niesamowicie wydajny! Kupiłam sobie w styczniu większe opakowanie które Wam pokazywałam w haulu ze stycznia. Jeśli ten maluch jest tak wydajny to opakowanie 100 ml będę mieć do końca roku przy regularnym stosowaniu, tak jak w przypadku 50 ml.


Carmex, balsam do ust
Uwielbiam to uczucie kiedy mam go na ustach. Przyjemnie mrowi i chłodzi. Mogę się przyczepić jedynie do smaku, jest obrzydliwy! Wiem że są jeszcze inne wersje carmex'a, na pewno je wypróbuję jak tylko ten mi się skończy. Polecicie mi któreś?


Eveline, paznokcie twarde i lśniące jak diament
Moje paznokcie są w opłakanym stanie, to cudo mi powoli je ratuje. Wspomagam je troszkę wieczornym olejowaniem, ale nie muszę olejowac by wiedzieć że odżywki z Eveline są cudowne. Współczuję tym którzy mają po nich kuku. Jak dotąd nie trafiłam na lepszą odżywkę niż ta i 8 w 1.


Maybelline volum' express
Nie przepadam za włochatymi szczotkami, jednak w tej maskarze kompletnie mi taka szczotka nie przeszkadza. Bez problemu można rozdlelić nią rzęsy, ładnie je wydłuża i pogrubia. Kupiłam ten tusz w sierpniu i była to wtedy moja pierwsza styczność z maskarami z Maybelline, od tamtej pory wracam do tej firmy nie tylko po tusze.


Tangle Teezer
Moja piękna, złota i niezastąpiona szczotka. Używam jej codziennie wieczorem gdyż w ciągu dnia w ogóle nie czeszę włosów, na wieczór bez problemu i bezboleśnie pozbywam się kołtunów. Używam jej też kiedy robię sobie masaż skalpu i czasem przeczeszę nią naolejowane włosy.


Essence, nude glam
Zapomniałam o tym lakierze dlatego nie ma go wraz z innymi produktami na pierwszym zdjęciu. Używałam ten lakier praktycznie cały luty. Daje on delikatny różowy połysk. Jest nienachalny i mało rzucający się w oczy. Choć na krótkich pazurkach wygląda fajnie to na długich prezentuje się o wiele, wiele lepiej.

Szykuję dla Was małą niespodziankę (nie mogłam się powstrzymać aby Wam o tym nie napisać), bądźcie na bieżąco!:)

6 komentarzy:

  1. Ja miałam Carmex wiśniowy szkoda tylko że złamała mi się zakrętka w torebce...:( ale zapach był świetny :) Również kocham TT :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, nie lubię wiśni i ten "smak" mógłby mi nie podejść :(

      Usuń
  2. ja miałam truskawkę,ale też jak się dostał do buzi to smak tragedia

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, odżywka z Evelyne jest rewelacyjna, uzywam jej juz długo i jestem bardzo zadowolona ;)
    siedemserc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. tangle teezer <3 uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger