SPA cz. 3

Niedawno wróciłam z M1 w którym szukałam ciepłej kurtki. Najpierw z mamą byłyśmy w Bonarce w której nic nie znalazłyśmy a później pojechałyśmy do M1 gdzie kupiłam kurtkę prawie taką jak chciałam. Jestem bardzo wymęczona tym maratonem, chodziłyśmy przez jakieś 4h.
A dziś mam dla Was trzecią i ostatnią część serii "Domowe SPA". Dziś zajmiemy się twarzą i włosami.

Podczas kąpieli o której Wam pisałam w części drugiej możemy się zająć naszym ciałem, włosami i twarzą jednocześnie.
Maski na włosy i twarz możemy zrobić same korzystając z tego co mamy w kuchni lub też kupić je gotowe. Moimi ulubionymi maskami do włosów jest bananowa i z proteinami mlecznymi z Milo. Mają one cudowne zapachy, dużą pojemność i świetnie nawilżają włosy. Do twarzy polecam maseczki z Ziaji które są rewelacyjne! Jestem pewna, że wiecie o jakie mi chodzi :)

Twarz
Jednak przed nałożeniem maski polecam zrobić tzw "parówkę". W ten sposób skóra zostanie głęboko oczyszczona i będzie lepiej wchłaniać krem/maseczki. No ale jak ją przygotować?
Do litra gorącej (ale nie wrzącej) wody wsyp garść ziół. Zioła powinnaś dodać wedle tego co lubi Twoja skóra i co najlepiej na nią podziała. Możesz tez poeksperymentować, może to być np melisa, rumianek, mięta lub rozmaryn. Kiedy zioła się zaparzą nachyl się nad naczyniem przykrywając sobie głowę ręcznikiem aby cenna para nie uciekła. Oddychaj przy tym głęboko, parówka jest dobra także na drogi oddechowe. Po 10 minutach przemyć twarz zimną wodą, zamkniesz wtedy pory po czym przystąp do nakładania maseczki bądź kremu.

Włosy
Olej czy maska? Łyżkę oleju możesz dodać do swojej ulubionej maski po czym nałożyć ją na włosy na pół godziny, nałożyć czepek i ręcznik aby kosmetyk lepiej zadziałał w cieple. Słyszałam, że to dobry sposób na polepszenie stanu włosów, ja osobiście używam oleju osobno a maski osobno, we ferie mam zamiar poeksperymentować więc na pewno to wypróbuję. Spłukuj kosmetyk letnią bądź chłodną wodą która domknie łuski włosa, dzięki temu będą one bardziej błyszczące. Polecam używać oleju regularnie, ja sama stosuje prawie od roku i widzę efekty w stanie moich kłaczków. Wybór oleju najlepiej sprawdzi się metodą prób i błędów, może to być np oliwa z oliwek, rycynowy, z pestek winogron bądź lniany.


Lecę szykować dla Was posty na ten tydzień! Dobranoc :)

1 komentarz:

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger