Denko cz. 2

Witam w drugiej części. Dziś oprócz zużytych kosmetyków pokażę Wam produkty które wyrzuciłam przy ostatnich porządkach w kosmetykach. Długo zwlekałam z wyrzuceniem ich, sama nie wiem dlaczego. Jest ich co prawda maleńka garstka ale bubli nie powinno się trzymać, lepiej zrobić miejsce nowym kosmetykom.




My Secret, tusz do rzęs
Na starym blogu robiłam jego recenzje. Jest to jeden z moich ulubionych tuszy, pięknie podkreśla, wydłuża i rozdziela rzęsy. Miałam wrażenie, że mi zasechł, ale cóż się dziwić jak mam pięć tuszy których używam.


Alterra, maska do włosów
Używałam ją razem z szamponem i bardzo lubię ten duet. Maska ma piękny zapach, jest wydajna, nie droga a przede wszystkim dobra! Sprawia, że moje niesforne falowane włosy super się rozczesują i są sypkie.


Maść z witaminą A
Idealna na mrozy! Przez to, że jest tłusta fajnie się wchłania i nawilża. Do kupienia w każdej aptece za ok 3 zł.



Isana, natychmiastowa odżywka z jedwabiem
Zacznę od wad: koszmarny zapach i wysoka cena jak na tak mały produkt ( 4zł bodajże ). Te dwie wady sprawiają, że raczej już nie wrócę do tego produktu. Mimo iż włosy były po nim sypkie i miękkie cena czterech złotych za 20 ml produktu jest zdecydowanie za wysoka. Poza tym nie wierze żeby w ciągu minuty (nawet jeśli odżywka byłaby na trzy razy) odżywka zrobiła coś dobrego na włosach.


Isana, balsam do rąk i paznokci z aloesem
Choć nie ma za ciekawych opinii mnie się spodobał. Zapach ma przyjemny, jest wydajny, tani, fajnie nawilża i nie zostawia tłustego filmu na rękach.


Garnier, kremowa odżywka z cytryną i białą glinką
Wiecie, że zaczęłam używać odżywek dopiero od tamtego roku? Wcześniej uważałam, że moje włosy ich nie potrzebują. Ta odżywka była jedną z pierwszych którą kupiłam gdy zaczęłam bardziej dbać o swoje kłaczki. Ma fajną kremową konsystencję, włosy są miękkie, sypkie i fajnie się rozczesują. 


Lovely, efekt sztucznych rzęs
Zamiast efektu sztucznych rzęs mamy produkt z kijową szczoteczką (nie lubię z włosia) i kiepską konsystencją. Była ona dziwna gdyż cały czas wydawała mi się sucha, właściwie to nie wiem czy ten tusz zasechł. Oczywiście o "efekcie sztucznych rzęs" nie ma mowy.


Lovely, pump up
Jeden z moich ulubionych tuszy który również zasechł :( Na pewno go znacie, swego czasu było o nim głośno, zwłaszcza w czerwcu i listopadzie kiedy była promocja na -40% w Rossmanach. Super rozdzielał rzęsy i unosił je.


My Secret
Wstrętny kokosowy błyszczyk który zamiast pachnieć batonem bounty śmierdział chemią. Raz użyty i wywalony do kosza po paru miesiącach.


Miss Sporty 
Perłowa pomadka. Odkąd ją kupiłam już wiem, że perłowe szminki nie są dla mnie. Brzydko wygląda na ustach, czuć od niej chemię. Użyta raz, może dwa.


Essence stay matt
Albo nie umiem się nim malować albo na prawdę jest bardzo kiepskim produktem. Brzydko się rozprowadza, klei i generalnie brzydko wygląda na ustach. Użyty jakieś cztery razy w domowym zaciszu.


A jutro mam dla Was recenzję czegoś innego! Spodziewajcie się jutro nie kosmetycznego posta :) Jak Wam się podoba moje denko?

7 komentarzy:

  1. krem/ maść z witaminą A jest genialny :) używam na moje wiecznie popękane usta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe denko. :D Muszę kupić sobie tusz do rzęst teraz mniej więcej wiem jaki jest fajny :D http://oliwia-zofia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli chodzi o issane, to polecamy suchy szampon z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam i jak na razie działa bez zarzutów :D

      Usuń
  4. Mam ten błyszczyk z My secret ;))

    pozdrawiam Nika ♥
    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam niczego z tych rzeczy oprócz maści z witaminą A. :D

    ZAPRASZAM NA FILMIK W NAJNOWSZYM POŚCIE!
    lilianka-blog.blogspot.com







    OdpowiedzUsuń
  6. Również bardzo lubię ten tusz Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każdy komentarz:)
nie reklamuj się-wchodzę na bloga każdego komentującego
obraźliwe komentarze nie będą tolerowane
przyjmuję krytykę KONSTRUKTYWNĄ
nie uznaję "obserwuje i liczę na rewanż"
na pytania odpowiadam pod komentarzem

Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger