ULUBIEŃCY LATA | ISANA, INDIGO, ZIAJA |

ULUBIEŃCY LATA | ISANA, INDIGO, ZIAJA |
Lato powoli dobiega końca, więc przychodzę do Was dziś z ulubieńcami lata/wakacji. Będzie zarówno pielęgnacja, jak i makijaż, z czego pielęgnacji jest najwięcej. Nie eksperymentuję często z makijażem, znacznie bardziej otwarta jestem na pielęgnację, na którą położyłam nacisk w ostatnim czasie. 


TONIK W MGIEŁCE I NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY - HIT CZY KIT? - DUET Z GLYSKINCARE

TONIK W MGIEŁCE I NAWILŻAJĄCY KREM DO TWARZY - HIT CZY KIT? - DUET Z GLYSKINCARE
Nie mam kompletnie pomysłu, jak zacząć ten pierwszy, po bardzo długiej przerwie, wpis, więc napiszę po prostu: jak miło do Was wrócić! Miałam bardzo dużo podejść, ale każda kończyła się porażką. Dziś jednak mnie natchnęło, więc przybywam z nowym wpisem, nowymi zdjęciami i głową pełną pomysłów! 
Dziś podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z kosmetykami, znanej już przeze mnie marki GlySkinCare. Kosmetyki te, pojawiły się już na blogu niejednokrotnie, jeżeli jesteście ciekawe mojego zdania, na temat poszczególnych produktów, zostawiam linki do poprzednich wpisów.


MYJKI DO PĘDZLI - PORÓWNANIE BRUSHEGG I PŁYTKI SILIKONOWEJ Z FOR YOUR BEAUTY

MYJKI DO PĘDZLI - PORÓWNANIE BRUSHEGG I PŁYTKI SILIKONOWEJ Z FOR YOUR BEAUTY
Jeżeli interesujecie się makijażem to na pewno wiecie, że higiena, podczas jego wykonywania, jest niezwykle ważna. Nie mówię tutaj o wizażystkach, które bezwzględnie powinny jej przestrzegać, ale nawet o amatorkach, które wykonują makijaż tylko na sobie. Najważniejszym elementem są czyste narzędzia, którymi makijaż wykonujemy. Mamy obecnie na rynku całe mnóstwo myjek, które mają pomóc w utrzymaniu czystości pędzli. Ja mam dwie z nich: silikonową myjkę do twarzy z Rossmana, która, pierwotnie, jest to mycia twarzy (u mnie się nie sprawdza) oraz hit internetu BrushEgg. Porównamy sobie je dziś, więc, jeżeli macie dylemat co do zakupu, zapraszam do dalszej części wpisu.

ULUBIEŃCY STYCZNIA | CATRICE, SEMILAC, MAKEUP REVOLUTION |

ULUBIEŃCY STYCZNIA | CATRICE, SEMILAC, MAKEUP REVOLUTION |
Styczeń już za Nami. Mam wrażenie, że z roku na rok czas pędzi coraz szybciej. Wam też tak się wydaje? Ciężko jest mi się skupić na czymkolwiek ostatnio, mam zdecydowanie za dużo planów i nie bardzo wiem, jak się do nich zabrać. Moja organizacja czasu ani trochę się nie polepszyła, dlatego aktywność na blogu znów spadła. Największym moim problemem jest wstawanie rano, wszyscy wiemy, że nie powinno się ustawiać budzika na "drzemkę" a jednak każdy z Nas to robi, prawda? Ze mną jest też tak, że jeżeli nastawię sobie drzemkę, to później nawet nie słyszę, jak dzwoni mi budzik i śpię dalej. Na szczęście zaczynam znów pracę, i nie będę mogła sobie pozwolić na spanie nawet do 9. I wiecie co? Bardzo się z tego cieszę, bo mimo iż lubię mieć czas dla siebie, to znacznie bardziej wolę mieć ustalone pewne schematy, których wiem, że muszę się trzymać. Które trzymają mnie w pionie i dają kopa do działania. Czuję, że to będzie dobry rok. Po tym koszmarnie długim wstępie, zapraszam w końcu na ulubieńców stycznia ;)


MAKEUP REVOLUTION CHOCOLATE VICE

MAKEUP REVOLUTION CHOCOLATE VICE
Czarna czekoladka z MUR była na jednej z z dwóch propozycji na prezent pod choinkę. Mikołaj wysłuchał moich, bardzo nieśmiałych, próśb, i dostałam tą paletkę pod choinkę. Jakbyście widziały moją minę, gdy odpakowałam prezent :) Używam jej praktycznie codziennie, więc najwyższy czas napisać Wam o niej kilka słów. 


ZAMÓWIENIE Z MINTISHOP - KOLORÓWKA | CATRICE, BLEND IT, SEMILAC |

ZAMÓWIENIE Z MINTISHOP - KOLORÓWKA | CATRICE, BLEND IT, SEMILAC |
Jednym z moich noworocznych postanowień jest to, aby większe zakupy kosmetyczne robić tylko i wyłącznie przez internet. Stacjonarnie, kupując np podkład z L'Oreal'a, można przecież zbankrutować, prawda? Na początku stycznia, tak żeby rozpocząć nowy rok z uśmiechem, złożyłam zamówienie na MintiShop i z niecierpliwością czekałam na nadejście przesyłki. Dziś pokażę Wam, co takiego zamówiłam.


IDEALNY KALENDARZ ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ!

IDEALNY KALENDARZ ZA MNIEJ NIŻ 20 ZŁ!
Tematyka organizacji czasu jest teraz bardzo popularna, więc postanowiłam i ja dorzucić co nieco od siebie. Na rynku mamy całe mnóstwo rodzajów kalendarzy do wyboru: możemy przebierać, w okładkach, układach stron, formatach oraz materiałach, które wykańczają kalendarz. W zeszłym roku, dostałam w prezencie Happy Planner, który służył mi jedynie przez kilka pierwszych miesięcy. Jego format, materiał, który bardzo się brudzi, oraz zawartość, kompletnie nie odpowiadają temu, co jest mi potrzebne w kalendarzu. Poza tym, jest bardzo ciężki, więc najczęściej, zamiast nosić go w torebce, zostawał w domu, chowany na dno szuflady. W tym roku postanowiłam  nie wygłupiać się z kupnem notesu za kilkadziesiąt złotych ( a miałam to w planie! już nawet wiedziałam co zamówię, na szczęście tego nie zrobiłam ) i kupić taki, który będzie przede wszystkim lekki oraz możliwy do zmodyfikowania, w pewien sposób. W Biedronce za 10 zł kupiłam piękny kalendarz w paski o wygodnym formacie B5 i praktycznej śliskiej okładce, do której nie będą lgnąć paprochy.  Jest bardzo lekki i mamy widok na cały tydzień, który znacznie usprawnia organizację. Wystarczyło dokupić do niego kilka drobiazgów, aby mógł posłużyć mi w 100% przez resztę roku.


Copyright © 2016 Tak Bardzo Kosmetycznie , Blogger